Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

niedziela, 16 kwietnia 2017

czwartek, 6 kwietnia 2017

wracam z dziewczynkami

   Witam.

   Już ostatnio pisałam, że mnie mało i zapeszyłam. Padł mi komputer i musiał zostać poddany reanimacji. Na szczęście udało się i byłam tylko skazana na krótki okres braku łączności ze światem internetu. W tym czasie udało mi się zrobić dwie zakładki dla córek koleżanki z pracy. Jedna dla blondynki, druga dla szatynki.  



Zakładki mają sporo wisiorków- drewniane zawieszki, szklane korale oraz ufilcowane przeze mnie kulki. Wszystko umocowane na kolorowych wstążkach i bawełnianych sznurkach.



Teraz zmykam nadrabiać zaległości w odwiedzinach Waszych blogów.
pozdrawiam
manita

środa, 15 marca 2017

lalka dla Beaty

   Witam!


   Ogromnie mi źle z tym, że tak zaniedbuję manitowisko. Nawet nie to, że nic nie robię, po prostu nie mam ani czasu, ani siły tego pokazać. Taki napięty okres w moim życiu.

   Dzisiaj przychodzę z tym, co robić lubię najbardziej- lalka. Mało ich ostatnio u mnie, ale i nie mam zbyt wiele czasu, aby im poświęcić. Ta powstała dla Beaty w ramach wymianki w Szufladzie. Miała być jasnowłosa panna w szarościach i taka powstała. 





   Tym, którzy tu jeszcze zaglądają bardzo dziękuję i za odwiedziny i za każde słowo pozostawione w manitowisku.

buziaki
manita

wtorek, 28 lutego 2017

kolejna ziarnuszka

   Witajcie.

    Jest jaśniej, cieplej, słonko się nawet pojawia. Cieszy mnie to niezmiernie. Czas jednak nadal pędzi jak szalony. Tak mało czasu dano nie miałam. Nie będę się więc rozpisywać. Pokażę kolejną lalkę ziarnami wypchaną. Na szczęście.





manita

wtorek, 14 lutego 2017

myszostworek

   Witajcie!


   Tak na Walentynki prezentuję Wam myszostworka. Dla tych, którzy obchodzą Dzień Zakochanych i dla tych, którzy tego nie robią. Trochę wiosenny, z serduchem na piersi.






Moje Walentynki spędzam z trzema chłopakami ;)
z moimi kocurami,
reszta ekipy szusuje na stokach,
ja świadczę usługi na rzecz czworonogów
i śmigam do pracy.
Ot, taki czas.

pozdrawiam i dziękuję za wszystkie słowa
manita

środa, 8 lutego 2017

i znowu zakładki

   Witajcie!


   Wiem, wiem. Jest ich u mnie sporo. Co ja poradzę, że lubię zakładki. Często robię je jako dodatek do prezentów. Można zawsze dostosować wygląd do danej osoby. Tak też było tym razem. Dwie zakładki i każda zupełnie inna. Pierwsza dla dzieciaczka, z uroczymi myszkami. 




   Druga z elementem muzycznym. Nutki wydrukowałam na zwykłym papierze ksero, nakleiłam na klej do serwetek. Brzegi potraktowałam kawą. Dla ozdoby dodałam dwa motylki wycięte z papierowej serwetki.



   Szybka praca, szybki efekt, mnóstwo możliwości- czyli tak jak lubię.

pozdrawiam serdecznie 
manita 

piątek, 3 lutego 2017

totalnie zimno

   Witajcie.


   Zima nadal się nie poddaje. Oprócz śniegu i mrozu, funduje dodatkowo szklankę na drogach. Dzisiaj wychodząc z bramy, przy pierwszym kroku zatańczyłam w stylu nowoczesnym i o mało nie zaliczyłam bliskiego spotkania z matką Ziemią. W drodze na przystanek autobusowy były dwie powtórki. Balans ciała mam jeszcze niezły i tylko to uratowało mnie przed zaliczeniem tzw. gleby.

    Pozostając w zimnych klimatach stworzyłam dwie prace, które stanowią moje inspiracje do najnowszego Wyzwania Szuflady- Królowa Śniegu. Po pierwsze odmalowałam mała dynię, którą w tym roku udało mi się wyhodować na balkonie. Wymalowałam ją na biało, wybrokatowałam i udekorowałam kilkoma dodatkami. Po drugie z czesanki, a jakże by inaczej ;), zrobiłam kwiecistą broszkę. Wszystko w bieli z dodatkiem niebieskiego. Czy jest wystarczająco zimno? 

   






pozdrawiam serdecznie
manita

środa, 1 lutego 2017

misio Rysio

   Witajcie!

   I mamy już luty! Jak ten czas leci. Za oknem nadal biało i mróz trzyma. Dawno nie było takiej zimy. Z jednej strony to dobrze, bo wymrozi wszystkie zarazki- z drugiej... nadal tęsknię za ciepłem. W wolnych chwilach nadal wbijam igłę w czesankę i staram się ujarzmić włókna w różne kształty. Tym razem mam misia, wygląda trochę jak plastuś, ale pasuje idealnie do małej dziecięcej rączki. 





Dziękuję Wam za każde słowo pozostawione w manitowisku
i życzę miłego dnia
manita

czwartek, 26 stycznia 2017

liseł

   Witajcie!


    "zimno wszędzie,
   biało wszędzie,
  nie ma słońca
    czuję się śpiąca"



   Taki sobie wierszyk na szybko skleciłam. Wierszyk odzwierciedla stan mojego ducha. Jestem zmęczona- wciąż i stale. Taką mam konstrukcję, że do normalnego funkcjonowania potrzebuję słoneczka i witaminy w pigułach tego nie zmienią. Chciałabym jak mój lisek, zwinąć się w kłębek i przysnąć do wiosny. Tęsknię za błękitem nieba, białymi chmurkami, zielenią trawy i pąkami na drzewach.





zmykam zalegnąć pod kocykiem

manita

niedziela, 15 stycznia 2017

sowa

   Witajcie.

   Za oknami mamy piękną i śnieżną aurę. Przeszywające mrozem wiatry ustały i pojawiło się słońce. Taką zimę jestem w stanie zaakceptować. 
   Skoro za oknem biało, to i w mojej głowie podobnie. Zrobiłam śnieżną sowę z czesanki i choć wiem, że w filcowaniu nie będę mistrzem świata, to będę się nadal bawić igłami, bo bardzo mnie to odpręża. 




życzę miłego dnia

manita