Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recykling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recykling. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 marca 2021

butelka

    Witam po bardzo długiej przerwie.

   Czasami tak bywa, brak czasu. Coś tam zawsze u mnie powstaje, choć nie zawsze Wam to pokazuję. Postaram się nadrobić. Dzisiaj z serii ktoś wypił, ktoś zmalował- butelka z ptakami. 









   Tym, którzy nadal zaglądają do manitowiska, z całego serca, serdecznie dziękuję. Pozdrawiam Was i życzę zdrówka. 

piątek, 21 czerwca 2019

metamorfoza słoika

   Witajcie!


   Najnowsze Wyzwanie Szuflady zmobilizowało mnie do zabawy ze szkłem. Postanowiłam tym razem postawić na metamorfozę, co uwielbiam. Dorwałam słoik z fajną fakturą, farbę kredową, wosk oraz stary fragment uchwytu do szuflady. Malowanie, trochę przecierek i mam wazonik, który również może być pojemnikiem do przechowywania. 





lubię takie małe przemiany

pozdrawiam 
manita

czwartek, 21 czerwca 2018

z kotwicą

   Witam serdecznie.


   Dzisiejszy post odbiega tematycznie od poprzednich. Nie ma kartek, albumów- choć papier nadal jest. Praca powstała jako inspiracja do najnowszego wyzwania Szuflady- kotwica. Uwielbiam marynistyczny styl, choć nie mam często okazji, by po niego sięgać. Tym razem okazja sprawiła, że ozdobiłam butelkę, w której trzymam teraz pędzle. 





od razu poczułam wakacyjny klimat

manita

czwartek, 1 marca 2018

uwolnij resztki

   Witam Was serdecznie w marcu!


   Ależ mamy zimę! Mrozy trzaskające, dawno takich nie było. Super, może wszystkie zarazki zostaną w końcu zneutralizowane i przestaną się panoszyć te wszystkie choroby!

    Dzisiaj przychodzę z kolejnymi inspiracjami do wyzwań Szuflady. Tym razem zapraszamy do stworzenia prac w modnym klimacie wabi sabi. Jeżeli kojarzy się to Wam tylko z pewnym sosem ;), zerknijcie do Szuflady, gdzie wszystko zostało pięknie wytłumaczone a w wielkim skrócie, chodzi o nadanie nowego życia rzeczom starym, jak to dziewczyny określiły w trakcie rozmów "takie trochę japońskie retro" ;).

     W związku z tematem, uwolniłam zalegające resztki i stworzyłam obrazek, który może stanowić również kartkę. Za bazę posłużyła mi okładka starej książki a za dodatki- karton, resztki koronek, stary klucz, resztki po tekturowych wycinankach, sznurki, skrawki tkanin a nawet łodyga storczyka, który dokonał swojego żywota. 






   Dodatkowo zrobiłam jeszcze miseczkę z masy samoutrwaldzalnej, której nadałam nieregularny kształt, zgodnie z trendami wabi sabi.



życzę Wam dużo zdrówka
manita

niedziela, 6 sierpnia 2017

butelka

   Witajcie!

   U nas babska niedziela a zapowiada się taki cały tydzień. Syn wyruszył na obóz siatkarski, mąż na szkolenie, więc w domu zostały same baby, nie licząc kotów ;).

   Dzisiaj odbiegam tematycznie od ostatnich postów, choć nie do końca, bo też wykorzystałam papier. Tym razem w ruch poszły głównie farby. Dzisiejszą bohaterką jest butelka. Mąż opróżnił, ja zmalowałam. Tak na marginesie- odnowiłam swoją miłość do odcieni niebieskiego.






miłej niedzieli
manita

czwartek, 1 czerwca 2017

wielka ramka

   Witajcie.

    Moja córa uwielbia zdjęcia, ma ich całe mnóstwo. Już dawno prosiła mnie o dużą ramkę na zdjęcia. Mama "zrób to sam" postanowiła dziecko uszczęśliwić i zrobiła jej ramkę. Ba ogromną ramę ze starej ramy okiennej. Teraz dziecię może robić sobie galerię, przyczepiając fotki spinaczami. Jest zachwycona. 





    Ramę najpierw oczyściłam papierem ściernym, pomalowałam farbami akrylowymi, nawoskowałam. Na tył przygotowałam płytę pilśniową, którą pokryłam pianką a następnie tkaniną w retro wzorki. Przymocowałam do ramy gwoździami, umieszczając wzdłuż sznurki, do których można przypinać zdjęcia. Dodałam jeszcze wieszaki na koraliki i inne dziewczyńskie gadżety. Na górze nakleiłam serce z masy papierowej i tak powstała mega-turbo-rama.


pozdrawiam
manita
   


czwartek, 29 października 2015

kolejne spodenki

Witajcie!

    Dni uciekają i sama nawet nie wiem kiedy. Pogoda senna, szybko zapadający zmrok nie wpływa idealnie na moje samopoczucie i chęć do czegokolwiek.  Coś tam sobie dłubię, choć chciałabym więcej. 

    Dzisiaj chcę Wam pokazać kolejne spodenki dla dzieciaczka. Powstały ze swetra i kawałka materiału podobnego do zamszu. Stonowane kolory- jak na jesień przystało.







dużo słońca dla wszystkich
manita

wtorek, 15 września 2015

flaszka

   Witam późnym wieczorem.


    Dzień coraz krótszy i czasu zaczyna mi brakować na wszystko. Mam tyle rzeczy do zrobienia a nie mam kiedy. Do tego łamie mnie coś w kościach, czyli jesień się zbliża... brrr.

  Kiedy padł temat do naszego nowego wyzwania w Szufladzie pomyślałam, że tym razem, z uwagi na permanentny niedoczas,  nie przygotuję inspiracji. Ale gdy wpadła w moje ręce pusta butelka, oczy same powędrowały do szafki z farbami. Dawno niczego nie zmalowałam, więc przystąpiłam do mazania pędzlem. Trochę skrawków białego lnu, sznurka, pereł, kawałek starego papieru, który opaliłam i poplamiłam kawą, odbitka przy pomocy nitro- pokleiłam, powiązałam i przygotowałam swoją butelczynę.







pozdrawiam

manita

piątek, 14 sierpnia 2015

dziecięce spodenki ze swetra

   Witajcie.


   Ukrop leje się z nieba nadal. Gorąco, prano i duszno. Ciężko wytrzymać, choć lubię ciepło i słońce. Mury już są tak nagrzane, że klimatyzator nie daje rady. Biedne kwiaty na balkonie stale proszą o podlewanie. No ale cóż, jak lato to lato, nawet takie iście tropikalne. 

   Koniec marudzenia. Znalazłam cienki sweterek i od razu pomyślałam o siostrzenicy, która robi fotki maluszkom. Przerobiłam go na dziewczęce spodenki na karczku. 





do kompletu opaska


a tu na modelce :)


życzę miłego dnia

my dzisiaj biegniemy na finały Ligii Europejskiej w siatkówce
Polska, Polska, Polska

manita

sobota, 8 sierpnia 2015

ze starych portek

    Witajcie.

   Kto u mnie bywa ten wie, że często korzystam z przedmiotów niby niepotrzebnych. Składuję, chowam, upycham, aż szafy pękają w szwach. Wszystko mi się kiedyś przecież może przydać. Tak było i tym razem. W tym przypadku padło na stare jeansy. Trochę nowych tkanin i mamy

torebeczkę z ptaszkiem dla siostrzenicy



oraz saszetkę na dokumenty


W tej kwestii chowania starych rzeczy to, zastanawiam się czy nadal jestem chomikiem czy już zbieraczem?

   A teraz przechodzimy, już tradycyjnie, do owocowego kącika. Tym razem ciasto jogurtowe z tego przepisu. Osobiście wprowadziłam małą zmianę zastępując wanilię skórką i sokiem z limonki. Muszę powiedzieć, że wyszło pyszne. 


tak sobie dogadzamy, a cztery litery rosną ;)

miłego dnia
manita

środa, 15 kwietnia 2015

zmalowane pudełko

Witajcie.

    Ależ dzisiaj jest pięknie! Jak ja lubię ciepło. Mogłabym żyć gdzieś, gdzie klimat jest bardziej słoneczny, nie tęskniłabym za śniegiem i puchą, nic a nic! 


   Dzisiaj mam pudełko. Zwykły karton po butach. Pomalowany na biało. Ozdobiony motywem z serwetki. Dokleiłam starą gałkę od szafki. Dołożyłam odrobinę srebra, brązowych plamek i już. Mam pudełko na drobiazgi. Uwielbiam takie wykorzystanie przedmiotów totalnie zbędnych. 






pozdrawiam Was wiosennie razem z ptaszyną


manita