Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

sobota, 3 grudnia 2016

dzwonek

Witam serdecznie!


   Na Waszych blogach, wystawach sklepowych królują już bombki, choinki i inne świąteczne atrybuty. U mnie nie. Nie dlatego, że nie chcę- po prostu nie mam czasu. W takich sytuacjach z pomocą przychodzi Szuflada, a dokładnie jej najnowsze wyzwanie, na które trzeba było przygotować prace inspiracje. Tym razem chodziło o świąteczne i zimowe dzwonki. Jak to ja, poleciałam w różne zakamarki mojego mieszkania i powyciągałam trochę "gratów", które pozwoliły na stworzenie ozdoby, którą można zawiesić na choince. Bazą mojego dzwonka jest wykrojnik do ciastek. 




Osobiście, uwielbiam takie śmieciowe tworzenie.
A Wy?

miłego dnia
manita

środa, 30 listopada 2016

coś innego

   Witajcie.


    Zimno wszędzie, ciemno wszędzie, momentami biało. Tak właśnie jest ostatnio na Dolnym Śląsku. Nadchodzi pora roku, za którą nie przepadam. Jestem ciepłolubna. No cóż, przyjdzie mi wyczekiwać dni z promieniami słońca, oby nie za długo.

   Biżuteria to nie jest coś, co powstaje u mnie często- ba, zdarza się to sporadycznie. Jestem w tym zakresie totalnym laikiem. Nie znam zasad tworzenia i idę na totalny żywioł. Czasami jednak sytuacja ( czytaj obszerne, luźne swetry, bez guzików) zmuszają mnie do poszukania przypinki. Tak też było ostatnio. Trochę koronki, tasiemek, koralików z zerwanego sznura, totalna twórcza samowolka i szaleństwo. Najważniejsze, że spełnia swoje zadanie. 





koraliki celowo poukładane bez ładu i składu
bałagan w głowie to i na kwiatku :)

miłego wieczora
manita

wtorek, 22 listopada 2016

wkręciłam się

Witajcie!


   Ostatnio pokazywałam moją ziarnuszkę. Muszę przyznać, że jej tworzenie sprawiło mi sporo frajdy. Wyczytałam, że przy tworzeniu tej motanki, należy się "wsłuchiwać w jej wolę", współpracować z nią, dawać ozdoby do stroju. Mam tak przy każdej zabawce jaką szyję, jednak ziarnuszka wyjątkowo zapadła mi w serce. Taka magia. No i cóż, stało się. Moja pierwsza chroni domu znajomej, więc nie mogłam pozbawić swojego domu dobrego ducha i stworzyłam kolejną. 





    Lalki te mogą być prezentem dla bliskich osób, więc mam niecny plan stworzenia jeszcze kilku.

pozdrawiam
manita

wtorek, 15 listopada 2016

ziarnuszka

    Witajcie!

   Zawsze chciałam zrobić lalkę ziarnuszkę, nigdy jednak na to czasu nie było. Zawsze było coś ważniejsze, pilniejsze. Potrzebowałam szkolenia męża, wyjazdu dzieci na mecz Polska-Słowenia oraz ogromnego księżyca, który powoduje moją bezsenność i spełniłam swoje wielkie twórcze chciejstwo. 

    W takich okolicznościach przyrody powstała lalka, która ma nieść ze sobą samo dobro. Powstawała bardzo przyjemnie i pewnie, nie będzie jedyną, gdyż mam ochotę na więcej.







A jak tam Wasze spanie przy wielkim księżycu?
pozdrawiam 
manita