Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywania bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

niedziela, 24 marca 2013

jak zrobić wielkanocnego zajączka

   Witajcie.

   Postanowiłam przestać narzekać na aurę nam panującą i zwalczyć swoje złe samopoczucie. A jak? Przecież od dawien dawna wiadomo, że praca uszlachetnia, więc od rana postanowiłam przeprosić maszynę za brak przejawów zainteresowania i spędzić z nią kilka chwil. Dodatkowo chciałam pokazać jak szybko i łatwo można sobie przygotować wielkanocnego zajączka. A więc do dzieła.

   Potrzebujemy kawałek tkaniny. Jego wielkość uzależniona jest oczywiście od tego, jak duży ma być nasz uchol. Tkanina również dowolna. Wszystko zależy od Waszej fantazji.

Krok pierwszy przygotowujemy sobie wykrój. U mnie to prosty zajączek z jednego kawałka. Głowa z uszami i tułów.

   Wybrałam białą bawełnę, którą później ozdobię. Wy możecie wybrać każdy kolor i wzór. Wedle uznania. Zwróćcie tylko uwagę na dół wykroju. Robimy taką nibynóżkę.


   Zszywamy nasz wykrój po liniach, pozostawiając otwarty dół nóżki. U mnie na rysunku uszy są oddzielone od głowy linią  (tak je rysowałam tworząc zajączka) ale wlotów nie stębnujemy- tworzą one jedną całość z zajączkiem. Odcinamy nadmiar tkaniny.

   Teraz składamy rogi przy nóżce i przeszywamy. Podobnie robiliśmy przy szyciu pojemnika. Po przeszyciu rogów nadmiar tkaniny obcinamy.





   Wszystkie zaokrąglenia na wykroju czy kąty należy ponacinać, aby nasza ozdoba ładnie się układała na szwach. Pamiętajcie aby nie przeciąć nitki.


   Możemy wywrócić zajączka na prawą stronę. Widać jak materiał na "nóżce" zakłada nam się do środka.


   Teraz wypychamy dokładnie i zszywamy otwór na dole zajączka. Gdybym użyła kolorowej tkaniny zajączek byłby już gotowy.




   Mój zajączek będzie jednak pomalowany kawą. W tym celu przygotowałam sobie dwa roztwory kawy. Gorąca woda i kawa rozpuszczalna. Jeden jest z mniejszą ilością kawy a drugi bardziej stężony. Najpierw przy użyciu kawałka gąbki lub pędzla należy pomalować całego zajączka słabszą kawką. Następnie cieniujemy kawą mocniejszą. Mokrego stworka umieszczamy na 10- 15 minut w nagrzanym do około 160-180 stopni piekarniku i suszymy.


Mojego jeszcze pomalowałam farbami akrylowymi, dodałam kokardkę i gotowe.




   Mam nadzieję, że zajączek przypadł Wam do gustu i ktoś może zrobi sobie podobnego.

   Miłej niedzieli.

36 komentarzy:

  1. Pomysłów to Ty masz kochana- uroczy zajączek w sam raz na prezent dla malucha , świetny pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyszło prawdziwie świątecznie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest cudowny! I ten kolor po kawie wyszedł świetny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny:)pięknie oczka malujesz:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł z tą kawą, szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę ale wypróbuję bo wygląda bardzo fajnie:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny:). A z czego jest wypełnienie? Takie poduszkowe? Żeby mi się w piekarniku nie rozpłynęło:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poduszkowe. W piekarniku włączony tylko termoobieg bez grzałki. Można podsuszyć suszarką lub pozostawić do wyschnięcia bez niczego, ale to dłużej trwa a ja niecierpliwa jestem.

      Usuń
  7. Zdolniacha!!!! Piękny zajączek!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajny! I jaki zadowolony...może wie coś o wiośnie...? dlatego tak się uśmiecha pod wąsem...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale fajniusi:-)
    świetny pomysł.
    Nic tylko szukać jakiejś koszuli mężowskiej i szyć, bo czasu mało...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny, ładnie pomalowałaś, zresztą jak zawsze ;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. o jaki słodziutki zajączek, bardzo fajnie go wymyśliłaś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Slicznie wyglada :) Suuper pomysl :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. kilka zdjec mi bloger zakrył ale juz wykończonego zajączka udało się zobaczyć cudny jest pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny kicuś:)Bardzo fajny tutek,nic tylko siadać i szyć:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny pomysł,a oczka jakie zalotne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny i jaki pomysłowy. Świetna robota :))

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny pomysł z tą kawą ,cudowny zajączek:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja córcia jak tego kicaja zobaczyła to się w nim zakochała i prosi mnie o to by takiego jej stworzyć...ale czy ja podołam???:-) Uszyć uszyję gorzej z tym malowaniem pyszczka - beztalencie jestem okrutne;-)
    Pozdrawiam i gratuluję...całosc wygląda niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ża dasz radę. Najpierw dla ułatwienia narysuj kontury ołówkiem a później farbką. Ja rysuję wykałaczką lub grubszą igłą, tylko oczy wypełniam pędzelkiem. Miłej zabawy.

      Usuń
    2. Dzieki! Zapomnialam dodac, ze co nowy post jestem u Ciebie i wszystkim się zachwycam:-) !

      Usuń
  19. genialne :) i na pewno pachnące :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zając jest taki wesoły że wiosna przyjść musi, a wraz z nią nastroje ulegną poprawie i ani się obejrzymy będzie wysyp cudnych szyjątek :))

    OdpowiedzUsuń
  21. wspaniały kursik w nastepnym roku z pewnością takiego zrobię

    OdpowiedzUsuń
  22. Super!Chyba jeszcze zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Manitko wpadnij na chwilkę po wyróżnienie do mnie!!! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  24. zajączek pierwsza klasa. Ja tylko popatrzę szyć nadal nie będę :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz tu po sobie ślad.