Dzisiaj mam dla Was czapeczkę jaką wyszydełkowałam dla córki kolegi. Taka oto zalotna misia z kokardką na głowie.
I to jeszcze nie koniec. Pokażę Wam co mi się właśnie udało upolować za kwotę... 14 złotych. Jak zobaczyłam, to mi się oczy zaświeciły. Piękna, ręczna robota. Wymiarami do niczego mi nie pasuje, ale nie mogłam tego cuda pozostawić wśród spranych pościeli i kocy.
Mam słabość do rękodzieła, więc same rozumiecie. Tak oto uratowałam patchworkową narzutę, która u mnie będzie matą do zabawy dla dzieci. Tak się cieszę, jakbym wygrała na loterii.
miłego dnia
manita