Dzisiaj będę się chwalić prezentami. Jakiś czas temu, na prośbę Modrak uszyłam makatkę z kotem. Dzisiaj dotarły do mnie prezenty wymiankowe- cuda koralikowe, które siedzę i podziwiam od dłuższej chwili.
Nie wiem jak Modrak daje radę z tymi maleńkimi koralikami, moje oczy są na to zdecydowanie za słabe. Kochana dziękuję Ci jeszcze raz.
Przy okazji pokażę Wam dwie drobnostki, które ostatnio zrobiłam- torebkę kopertówkę dla małej dziewczynki i literkę J- dla Jagody, koleżanki mojej szarańczy.
zmykam do pracy
manita
