Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

niedziela, 1 czerwca 2014

z pomponami

   Witajcie!

   Na samym początku przepraszam, że tak jest mnie mało. Moje treningi pochłaniają bardzo dużo czasu. Ćwiczę w domu, przeplatam power walking z bieganiem a ostatnio chwytam nawet za ciężary. Podobają mi się zmiany zachodzące w moim ciele a także to, jak ćwiczenia wpływają na moje samopoczucie. Niestety zabierają mi sporo czasu, który do tej pory przeznaczałam na tworzenie.

   Odwiedzam Was w Każdej wolnej chwili, choć nie zawsze mam czas aby zostawić jakiś komentarz, zaręczam jednak, że nie zapominam o Was. Dziękuję również za to, że odwiedzacie manitowisko, mimo mniejszej intensywności wpisów.

   Chcę Wam dzisiaj pokazać poduchę, jaką zrobiłam w ramach naszego nowego szufladowego wyzwania. Miało być symetrycznie i monochromatycznie. Poszewka wydziergana z akrylu, jest bardzo symetryczna no i jednokolorowa. Dla ozdoby dostała po pomponie w każdym rogu. 






   W planach jest już druga do kompletu.

do następnego
manita

29 komentarzy:

  1. O rany! Kiedy ja ukręcę takie cudo na szydełku :-)?
    Miłego popołudnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. jest super! słodka z tymi pomponami

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo miła! Podejrzewam, że koty ją szybko zaanektują!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam za wytrwałość w treningach. A podusia świetna.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna. Oj jak ja zazdroszczę samozaparcia w ćwiczeniach. Ja codziennie sobie obiecuję, że wreszcie zacznę jeździć na rowerze/spacerować więcej/ćwiczyć w domu/zapisze się na aerobik i... codziennie odkładam to na następny dzień :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam. Wszystko zmienia się razem z nastawieniem. Coraz bliżej do 40- stki, więcej tu i ówdzie, szybkie jedzenie, stres, mało ruchu. Postanowiłam w końcu zrobić coś dla siebie. Nie tylko ćwiczenia ale i zmiana nawyków żywieniowych. Czuję się o niebo lepiej a dziś założyłam spódnicę rozmiar 36!!!

      Usuń
  6. Najważniejsze zrobić coś dla siebie! super...

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna poducha.
    A co do ćwiczeń, to rzeczywiście pomimo zmęczenia, samopoczucie jest o niebo lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pompony robią swoje i z nimi poducha ma to coś:)) Ja się przeprosiłam z ukochanym rowerem i też czuję się niebiańsko ...chociaż czasu pochłania co niemara to masz rację - warto , gratuluję rozmiaru 36! :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Manitko poduszka jest super :) A wiesz zaraziłam się szyciem poduszek od Ciebie i mamusia ma z okazji swojego święta dostała dwie patchworkowe poduszki :) dzięki za inspiracje :)
    Ach i mega zazdroszczę, że tak Ci się chce ćwiczyć. Ja muszę ze względów zdrowotnych i może przez to zdążyło mi to już baaardzo obrzydnąć ... albo jestem po prostu leniwa ;))
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie zartuje :) bylam w kropce co tej mojej mamci w tym roku wydziergać bo juz pelno ma tych moich wypocin ;) a tu zajrzalam do Ciebie i oswiecilo mnie, ze jeszcze ladnych poduszek nie ma :) ale takich cudnych szydelkowych nie dalabym rady zrobic :)

      Usuń
  10. Świetna poducha, a z ćwiczeniami podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowna, a wytrwałości w ćwiczeniach zazdroszczę - tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka prosta a taka zachwycająca :) Piękna poducha :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Manitko pomysł z pomponami jest odjazdowy , super ,ściskam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  14. Podusia jest przecudna:) Pomponiki dają niesamowity urok:)
    Gratuluję samozaparcia! Ja też miałam wpaść w wir jeżdżenia na rowerze, ale zawsze odkładam na później, bo...za zimno jest, albo za gorąco, albo jeszcze coś innego...:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz tu po sobie ślad.