Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

niedziela, 13 kwietnia 2014

gdy śni się po nocach

   Witam Was bardzo serdecznie.


   Czasu wcale mi nie przybyło, normalnie nie wiem co się dzieje. Czuję się tak, jakby godzina miała 40 minut. Pędzę, pędzę przed siebie, nie mogąc się zatrzymać. Marzy mi się jakiś wolny tydzień, ale na to szans chyba brak.
    Czasu nie ma a w głowie pomysłów tysiące i ochota do robótkowania wielka. Tak właśnie było z projektem, który Wam dzisiaj pokażę, normalnie po nocach marzyłam żeby do niego zasiąść. Zszywanie łatek tak bardzo mnie wciągnęło a o dziwo, pikowania doczekać się nie mogę. Choć ręce bolą, to uwielbiam to. 
    Wymyśliłam sobie już dawno, że dla teściowej na święta przygotuję pikowaną serwetę. Moja teściowa ma śliczną kuchnię. Urządziła ją w stylu retro z dużą ilością bieli, koronek i elementami lawendy. Kiedyś uszyłam dla niej lawendową tildę, która do dziś wisi na ścianie, teraz postanowiłam, że prezentem będzie wiosenna serweta na stół. Co z tego, że pomysł był, skoro czasu brakowało. Wczoraj po dyżurze udało mi się zasiąść do maszyny i w końcu jest. 








   Jestem z siebie bardzo dumna. Pikowanie dało mi się we znaki i ręce je poczuły, ale za to efekt mi się podoba. Ponieważ to wiosenna serweta to są kwiatki, motylki i ptaszek. Serwetę można wykorzystać jako makatkę na ścianę. Ciekawa jestem czy się mamie spodoba. 

    Pochwalę się jeszcze moimi tkaninami wygranymi u Katki. To piękny zestaw marynistycznych tkanin ze Świata Bawełny. Katko, jeszcze raz dziękuję Ci bardzo. Gdy tylko znajdę więcej czasu z wielką przyjemnością zasiądę do ich zszywania. 



    Wam wszystkim bardzo serdecznie dziękuję, że ze mną jesteście i dajecie mi swoimi słowami powera do dalszej pracy. Do usłyszenia. 

czwartek, 10 kwietnia 2014

komplet

Witam serdecznie.


   Czasu jak nie było, tak nie ma. No normalnie nie wyrabiam na zakrętach. Praca, dom, zakupy, przygotowania do trzecioteściku szarańczy i na dodatek zaczęłam ćwiczyć, co strasznie poprawia mi samopoczucie. Co z tego, że humor jest, jak czasu brakuje. Ostatnio udało mi się uszyć jedynie komplet dla siostrzenicy mojej koleżanki. Torebka i pokrowiec na tablet- słodki, dziewczęcy i różowy.








    Normalnie miód płynie strumieniami- róż, kropeczki, truskawki, ptaszki, serduszka. No cóż, jak śpiewał Rysiek-dziewczyny lubią brąz, ale czy na pewno ;).
     Do usłyszenia. 

wtorek, 8 kwietnia 2014

wyniki

   Witam Was w wielkim pędzie. Nie mogę się ogarnąć z czasem, więc dzisiaj tak na szybko przedstawiam wyniki maleńkiego candy. Przepraszam za brak zdjęć do losowania- powód jest błahy, patrz zdanie poprzednie. Paczuszka powędruje do Wioli, którą proszę o podanie adresu na maila. Wszystkim pozostałym bardzo serdecznie dziękuję za udział w zabawie. 


   Szybko pokazuję jeszcze dwie czapeczki, jakie wydziergałam do córki kolegi. Jakoś zdjęć fatalna, za co z góry przepraszam.





I już zmykam. 

środa, 2 kwietnia 2014

energia kolorów

   Ostatnio strasznie mnie kręcą żywe kolory, takie przepełnione energią. Może to wiosna, może potrzeba zmian, sama nie wiem, ale po co analizować. Kręcą mnie i już. W ramach tego zakręcenia uszyłam poduchę, w której niebieski łączy się z pomarańczą, niby fuj a jednak... w każdym razie na mój balkon idealne.








   Dziękuję, że do mnie zaglądacie. 
Życzę Wam miłego wieczora.