Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

niedziela, 12 stycznia 2014

dzwoneczek

   Witajcie.

    Dzisiaj mam dla Was czapeczkę, która powstała bez większego celu, po prostu z tęsknoty za szydełkowaniem,  Zainspirował mnie polny dzwoneczek. 









   Życzę miłego wieczora.

piątek, 10 stycznia 2014

Hoszka

   Witam Was serdecznie :)

   Tak jak już ostatnio pisałam- kotów trochę będziecie oglądać w manitowisku. To wszystko zasługa moich znajomych z kociego forum. Tym razem miałam ciężki orzech do zgryzienia. Umówiłam się na wymiankę. W zamian za cudowne, ręcznie tworzone wędki dla kotów, miałam uszyć kotkę na klatkę wystawową. Niby nic trudnego ale... koteczka miała zostać uszyta na wzór zapierającej dech w piersiach Hoshi pochodzącej z hodowli Krabrika Pl.



   Hoszka jest cudowną kotką brytyjską w kolorze point, to jeszcze nic, bo jest pręgowana w czekoladzie! Umaszczenie dla kota, moim zdaniem idealne, ale dla szyjącego stanowi ciężkie zadanie. Sami zresztą zobaczcie królewienkę.

zdjęcie pochodzi ze zbiorów hodowli Krabrika Pl
i jest wstawione za zgodą autorów

    Modelka rewelacyjna w dodatku miało być duuużo tiulu i ... skrzydełka. Aż się zapaliłam do pracy. Jak mi poszło? Trudno mi powiedzieć, sami możecie ocenić. 









a takie cuda dostały moje koty

i jest szał! Moje koty popierają polskie handmade :)
    W najbliższych planach rysuje się jeszcze jeden kociak, ale na razie nawet dla mnie jest zagadką jak będzie wyglądał.
      Teraz uciekam, dziękując jednocześnie za Waszą obecność w manitowisku. 

niedziela, 5 stycznia 2014

powrót kotów

   Witajcie!


   Jak to fajnie mieć wolnych kilka dni, bez planów, bez spraw do realizacji, bez zadań do wykonania. Fajnie jest mieć czas dla siebie. 
   Ponieważ dawno, dawno temu- nawet mi wstyd, że tak dawno temu, obiecałam mojej kolejnej znajomej z kociego forum uszycie kota. No i w końcu wczoraj zasiadłam do maszyny. 
   Danusia chciała kremowego kocurka a ponieważ taki kotek mieszka u niej w domu postanowiłam, że to właśnie on będzie służył mi za pierwowzór.

   Kolorek jest pięknym kotem brytyjskim o ogromnych oczach. Danusia mówi o nim, że jest diabełkiem z duszą aniołka. Mam nadzieję, że udało mi się, choć w części, oddać jego wygląd i charakter. 







a tu prawdziwy Kolorek 
                            zdjęcie pochodzi ze zbiorów Danusi  i zostało zamieszczone za jej zgodą

   Myślę, że jeszcze kilka kotów w manitowisku zobaczycie :) a teraz Was serdecznie pozdrawiam i życzę wspaniałej niedzieli. 

czwartek, 2 stycznia 2014

w pastelach

   Witam Was serdecznie w Nowym 2014 Roku! Ciekawa jestem jaki on będzie i co nam przyniesie. Mam nadzieję, że zaskoczy nas samymi wspaniałymi rzeczami, przynajmniej ja z takim dobrym nastawieniem go witam.

   Na rozpoczęcie roku mam dla Was pastele. W tych kolorach wyszydełkowałam otulacz na słoik, który teraz stał się przybornikiem oraz igielnik.

 

 








   Uszyłam również Kobyłkę, która jest moją odpowiedzią na kucyki ponny. Kobyłka, została sprezentowana mojej siostrzenicy, fance koników i choć niektórzy widzieli w niej smoczycę, Mania od razu powiedziała, że to kucyk. Uwielbiam tego małego brzdąca, który od dawna podziela moją twórczą pasję i z wielką chęcią podgląda co wychodzi spod mojej igły. 

      Wykrój kobyłki stworzyłam sama. Uszyłam ją z milutkiego polaru. Dostała różową grzywę i taki sam ogonek, ba ma nawet rzęsy.








   Powyższe twory są moją inspiracją, którą stworzyłam na pierwsze w tym roku wyzwanie Szuflady, w którym zachęcamy wszystkich do stworzenia prac w cudownych pastelowych kolorach: różowym, niebieskim i białym. Zapraszam Was do wzięcia udziału w zabawie. 


   Do usłyszenia :).