Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

sobota, 22 czerwca 2013

panna Kota

   Witajcie!


   Po ostatnich Waszych komentarzach pod poprzednim  postem, muszę stanowczo stwierdzić, że potrawą numer 1 królującą obecnie na stołach, jest makaron z truskawkami :). Myślę, że gdyby teraz moja szarańcza była w domu, też robiłabym go często. Ponieważ dzieciaków nie ma, truskawki jadam bez dodatków. Przygotowałam również kilka słoików dżemu oraz truskawek w cukrze. Pasteryzowanie słoików przy temperaturze otoczenie +30 stopni jest czystą przyjemnością. 

    Kolejny kolega z pracy został tatą małej dziewczynki. W związku z powyższym postanowiłam przygotować dla małej prezent. Długo zastanawiałam się co zrobić dla maluszka. Lala to chyba najlepszy pomysł ale... chciało mi się czegoś innego. Myślałam, myślałam w wymyśliłam. Dzieci lubią zwierzaki a co by było gdyby tak połączyć lalę ze zwierzakiem? I tak narodził się pomysł, który zrealizowałam. Narodziła się Panna Kota :). Wybór gatunku zwierza u zapalonej kociary stał się oczywisty. Mąż mówi, że jest śmieszna- mam nadzieję, że śmieszna w znaczeniu radosna a nie obciachowa.

    Panna Kota jest ubrana w sukieneczkę, pod którą ma tiulową spódniczkę no i oczywiście gaciorki z dziurką na ogonek. Jest całkiem spora, ba- jest większa od dziecinki, dla której ją przygotowałam. Jeżeli chodzi o buźkę, to tym razem farbki i pędzel postanowiłam zamienić na igłę z nitką. 

 








    Jak myślicie- Panna Kota nadaje się na prezent?


   Dziękuję Wam wszystkim za tyle miłych słów jakie tu zostawiacie. Wszystkim chętnym przypominam o candy.

    A teraz zmykam nadrabiać porządkowe zaległości z całego tygodnia. 

56 komentarzy:

  1. Panna Kota jest genialna, dostać taki prezent - marzenie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Padłam. Jest piękna.
    A czy można zamówić takiego Pana Kota ? Modela już znasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że po urlopie pomyślę o kopii Pana B :)

      Usuń
    2. Ach dziękuję, już się nie mogę doczekać.
      Miłego urlopu :-)

      Usuń
  3. Panna kotka śliczniutka- pewnie, że się nadaje, maleństwa lubią przytulanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna Panna Kota:)Nadaje się jak najbardziej na prezent:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Panna Kota jest cudowna! Na pewno będzie mile przyjęta :-) Dla mnie szycie takich rzeczy to abrakadabra, tym bardziej podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo - duże formy jakoś wychodzą, ale takie śliczne drobiazgi to już dla mnie wyższa szkoła jazdy :)

      Usuń
  6. No ba , jasne że się nadaje! Śliczna jest i bardzo oryginalna ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. panna Kota hihi:)))))

    Manitko, fantastyczna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście, że nadaje się na prezent, jest przesłodka!

    OdpowiedzUsuń
  9. do przytulania i miziania super koteczka
    dziecko będzie prze szczęśliwe, ale szykuj już kopię na przyszłość
    w razie zużycia ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Panna Kota jest świetna! A zdjęcie, na którym uroczo poleguje na półce, mnie rozczuliło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale slodziak:) Swietna jest.. Pewnie, ze sie nadaje na prezent!:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny i mega słodko śpi na półce:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudna jest ta Twoja Panna Kota, fajnie się wyleguje.Na prezent - idealna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna kocica na profesjonalnej sesji zdjęciowej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale fajowa ta Panna Kota :)) Na pewno jak mała podrośnie będzie jej ulubioną zabawką :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Prezent jest prezent- urocza pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  17. Prześliczna kotka ! Na prezent nadaje się idealnie !!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kota jest po prostu cudowna !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Panna Kota jest urocza! Na pewno będzie ulubioną przytulanką dzieciaczka!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Makaron i truskawki - fenomenalne połączenie!!!! A kotka urocza, pewnie, że się nadaje na prezent!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jest rozkoszna - wygląda cudnie, szczególnie gdy tak sobie leży na półeczce :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Panna Kota jest fantastyczna!:) Idealna na prezent:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest Boska!!! A zdjęcie jak sobie Panienka leży na boczku normalnie mnie położyło. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy się nadaje? Co za pytanie chociaż duża jestem a nie maleńka sama bym ją chętnie przygarnęła ...a ten ogon w tiulach rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Takie zdolności krawieckie, to rozumiem. Ja z moim "przedszkolem" to się chowam :)
    Kobietko, ty szyjesz od urodzenia, czy co...? Takie piękności i takie drobne i precyzyjne detale... Cierpliwość do tego to ty musisz mieć idealną :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od urodzenia, tak, tak :)))). Od roku ale kocham szyć zabawki. To mnie odpręża i sprawia wiele frajdy! Tobie idzie całkiem dobrze, więc proszę przestań pisać o przedszkolu!

      Dziękuję Wam

      Usuń
  26. Ależ śliczna ta kotka!!!! I sukienusie ma piękną i ogonek i...ochy i achy...
    Zostaje z Tobą na dłużej:)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest radosna, z pewnością nie obciachowa, ale dziecku przed co najmniej drugim rokiem życia bym nie dawała, bo szkoda (raczej rodzicom:)). Mój zbliża się do dwójki i niszczy wszystko na swej drodze.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale fajna panna kota! Jest śliczna. A jakie fajne zdjęcia! Ma taki miły pyszczek:)

    OdpowiedzUsuń
  29. na początku myślałam, że to będzie post o deserze Panna Cotta ;)
    a tu niespodzianka.
    świetna kicia. i jak najbardziej nadaje się na prezent.
    i wydaje mi się, że mąż ma namyśli śmieszna-radosna, a nie obciachowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczna jest ta Twoja Panna KotA

    OdpowiedzUsuń
  31. Panna Kota jest przepiękna :)! Chciałabym mieć takiego własnego Pana Kota ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz tu po sobie ślad.