Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

poniedziałek, 8 lutego 2016

wycieczka po okolicy

Witajcie.

   Dzisiaj chcę Was zabrać po naszej najbliższej okolicy. Gdy mama w domu, gdy na dworze szaro i buro, jest takie miejsce, które pozwala przenieść się w ciepłe klimaty, pełne zieleni i kwiatów. Palmiarnia w Lubiechowie. To wspaniały dar dla Księżnej Daisy ofiarowany przez jej męża, bo uwielbiała kwiaty. Dzieciaki stwierdziły- "on to musiał ją kochać. Powiedziała mu, żeby zasadził jej kilka kwiatów a on jej całą palmiarnię wybudował. Tato to Ci tulipany w Lidlu kupuje...". No cóż ;). Trzeba jednak przyznać, że Jan Henryk miał fantazję i gest.








   Na takie wietrzne dni, palmiarnia jest idealnym miejscem spacerów. Ciepło, kolorowo i te zapachy. Uwielbiam to miejsce.
   Następnie udaliśmy się w stronę Zamku Książ. Park jest cudowny nawet o tej porze roku. 



    I na koniec- ulubiona część trasy. Stadnina koni. Dzisiaj większość zwierząt była na wybiegach, więc głaskaliśmy, głaskaliśmy no i oczywiście robiliśmy zdjęcia.






Muszę się przyznać, że nogi trochę bolą,
ale fajnie spędzić cały dzień z dzieciakami.

pozdrawiam
manita

13 komentarzy:

  1. O kurczę, w pięknych okolicach mieszkacie! Ta palmiarnia robi duże wrażenie nawet na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i wszystko 30 minut spacerkiem od naszego domu :)

      Usuń
  2. Piękne miejsce i to jeszcze tak blisko od domu. Konie cudne!
    Pozdrawiam serdecznie-D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wycieczka, szkoda że w mojej okolicy nie ma takich miejsc - a może są a ja o nich nie wiem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwa uczta dla oczu...cudownie ♥ Pozdrawiam serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna wycieczka! Aż się rozmarzyłam z rana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce, aż troszkę zazdroszczę, bo uwielbiam palmiarnie, a do najbliższej mamy ponad 100km:( Ale nic to, mi też małżon kwiaty z lidla przynosi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, ha. Czyli nie tylko ja nie mam osobistej palmiarni ;)

      Usuń
  7. Manitko! Coś mi się zdaje, że mogłyśmy być sąsiadkami. Mieszkałam lata całe na Podzamczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie żartuj! Ja od 4 roku życia, tylko zmieniłam ulice! Ale numer.

      Usuń
  8. Okolica bogata w piękno i owoce... super :) Kto by nie chciał znajdować się w pobliżu takich widoków. O ile o własny ogródek można zadbać, to jednak nie przeskoczy się pewnych walorów przyrodniczych...

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz tu po sobie ślad.