Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

niedziela, 6 stycznia 2013

Zosieńka

   Witam Was serdecznie przy niedzieli.

   Bardzo lubię niedzielę, zwłaszcza gdy nie mam dyżuru w pracy. Jest to dzień, w którym mam dużo sił i trochę czasu, który mogę poświęcić dla maszyny. Zawsze znajdzie się coś do uszycia. Tak było i dzisiaj. Ostatnio od znajomej mojej mamy dostałam sporo różnego rodzaju włóczek. Dostałam je pod warunkiem ;) uszycia lalki. Więc zasiadłam do roboty, by stworzyć kolejną gospodynię domową i tak właśnie powstała Zosieńka.






 

   Ponieważ nie każda gospodyni ma lat 20, włosy Zosi pokryły się delikatnymi pasmami w kolorze gołębim. Marynarka jest uszyta z materiału jaki dostałam od Nailaa. Ozdobiłam ją tasiemką zygzakiem. Tym razem zrezygnowałam ze spódniczki ale za to lalka ma zdecydowanie bardziej strojny fartuszek. W dłonie dostała jabłuszko, bo to gospodyni promująca zdrowy styl jedzenia.
   I jak podoba Wam się moja Zosieńka? Właściwie powinnam napisać Pani Zofia.

   Pozdrawiam Was serdecznie.

42 komentarze:

  1. Jak ja lubię takie szyjątka:))Śliczna, pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. moja córcia - Zofia - siedzi obok i podoba jej się Twoja Zofia:)Mi też ogromnie się podoba:) hahaha to prawda - Zosie to gosposie i.....samosie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna Zosieńka :D i piękny płaszczyk ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Zofia jest super :-)
    Uszycie ubrań w takim rozmiarze to nie lada wyzwanie:-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Zosia jest cudna! Super ma kapotkę :) sukienkę z pięknego materiału ale najbardziej rozbroiło mnie jabłuszko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Zofia jest świetna !

    Ma superowe ubranko i widać, że uszyte z największą dbałością o detale :)

    Pozdrawiam ,!

    OdpowiedzUsuń
  7. PIĘKNA!!! Wiesz co jest niezwykłego w tych naszych pracach? Że każde z tych naszych szyjątek ma w sobie czątkę nas samych, coś niezwykłego, innego ...
    Ja mimo, że szyję jeszcze nie uszyłam lali ani aniołka dla siebie :) w zasadzie wolałabym zeby to ktoś zrobił dla mnie hahaha :D:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Zosia jet piękna! A do tego moje ulubione imię, tak miała moja ukochana babcia:D
    Manitko uda w niedzielę tworzysz!
    Ten żakiecik, fartuszek, każdy drobny dodatek dopieszczony.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję wam z całego serca. Wiolu masz rację- każda lalka ma w sobie część jej twórcy. Gdy szyję je to aż sama do siebie się uśmiecham. Uwielbiam to. Uwielbiam jak z każdą chwilą lalka nabiera kształtów i wyrazu, a najbardziej lubię moment, gdy maluję im rumieńce, bo to jest ostatni moment pracy i za chwilę oczom ukazuje się ona w całej okazałości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pani Zofia, jak na swój wiek, to nieźle się trzyma, widać, że służy jej zdrowe odżywianie, bo wygląda maks na 30 lat :) i jest piękna :)
    Pozdrawiam.
    P.S. Zdolna jesteś. Ja do takiego szycia nigdy nie dojrzeje :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani Zofia wyszła Ci świetnie.Ja na razie jestem na etapie owieczek na taką lalę jakoś nie mam odwagi.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga owieczki to dopiero wyzwanie, przy nich lala to pikuś ;)

      Usuń
  12. Pani Zofia prezentuje pierwszą klasę , fartuszek , włosy i to jabłuszko - fajny pomysł - dla mnie bomba :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Pani Zofia? Dla mnie bomba! Wygląda nieziemsko! A jej ubranko! cudne <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Twoje słowa, jako mistrzyni w szyciu lalek, to dla mnie ogromny komplement.

      Usuń
  15. Zofia jest SUPER!!Tak bardzo mi się podoba, jak szyjesz:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. widać, że to dojrzała i dostojna kobieta, śliczna!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pani Zofia bardzo urocza :) Moja pierwsza leży przygotowana do zszycia, trema ogromna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie dobrze, trzymam kciuki i wierzę w Ciebie.

      Usuń
  18. Nic ująć nic dodać uszyta rewelacyjnie-widać Twoją pasję Manitko w każdym calu pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  19. Nawet nie wiecie jak bardzo jest mi miło.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak, pani Zofia to z pewnością kobieta, która zna się na rzeczy. Dom pod jej opieką lśni czystością, a kuchnia nie ma sobie równych. Przy tym zadbana i pewna siebie :) Perfekcyjna pani domu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Manitko, Zosieńka, Zofia - jest cudowna!!!! Jak Ty te włoski sprytnie wymyśliłaś i kubraczek pasujący do wieku Zosi, ach...
    Piękna lala!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczna:) Patrzysz i ciepło Ci się robi koło serca taka jak Mama.

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajnaaa...
    Ja nie wiem jak tak można- ot tak usiadłaś sobie do maszyny i w jedno popołudnie uszyłaś lalkę. Moja ciągle jest na etapie szkiców...

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnaaa...
    Ja nie wiem jak tak można- ot tak usiadłaś sobie do maszyny i w jedno popołudnie uszyłaś lalkę. Moja ciągle jest na etapie szkiców...

    OdpowiedzUsuń
  25. Fantastyczna Zosieńka,pokazałaś mistrzostwo w wykonaniu ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. cudna ta pani Zosia ... i włoski ma śliczniuteńkie pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  27. Każda Zosia jest piękna bo wszystkie Zosie to fajne babki;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo mi się podoba pani Zosia :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Pani Zosia się podoba i to bardzo :) Widać, że dobra z niej kobietka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Po raz kolejny- z całego mojego serca, dziękuję wam za te wszystkie miłe słowa.

    OdpowiedzUsuń
  31. Super Zosia - rozkręcasz się z lalami :) Wszystkie mi się bardzo podobają!

    OdpowiedzUsuń
  32. Pani Zosia taka prawdziwie cieplutka,domowa:)Super!

    OdpowiedzUsuń
  33. Zosieńka jest naprawdę Boska!
    Superowe zestawienie kolorów, włoski są genialne i jeszcze ta czeresienka, po prostu miodzio. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz tu po sobie ślad.