Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

piątek, 11 stycznia 2013

wesoły Romek

   Witam wszystkich z samego rana. Szczególnie serdecznie witam moje nowe obserwatorki dziękując, że dołączyły do manitowiska.


   Wczoraj strasznie narzekałam na pogodę a dzisiaj- dzisiaj poranek przywitał mnie białą, grubą  kołderką. Za oknem jest ślicznie i bardzo żałuję, że nie mogę zabrać dzieciaków na spacer. Mamy zakaz wyściubiania nosa na zewnątrz, no cóż zdrowie jest najważniejsze. Zmiana aury zdecydowanie poprawiła moje samopoczucie, wstałam dzisiaj wcześnie i w dodatku wyspana.
   Wczoraj wieczorem tato urządził dzieciakom wieczór gier, więc mama miała sporo wolnego czasu. Co robi wówczas mama szarańczy? Oczywiście zasiada do maszyny.
   Powstał królik. Królik tildowy, lekko zmodyfikowany. Zanim go stworzyłam miałam jego obraz przed oczami. Pamiętacie "Misia" i fragment wyszukiwania dublera. "Jestem wesoły Romek, mam na przedmieściu domek". Tak, właśnie ta melodia dzwoniła mi w uszach. I oto jest mój wesoły Romek. Taki trochę elegancik, trochę cwaniaczek. Koleś budzący sympatię.








   Mam nadzieję, że po obejrzeniu zdjęć wszyscy już nucicie piosenkę Romka:)

   Buziaki.

48 komentarzy:

  1. Śliczny króliczek, bardzo spodobał się mojemu 2,5 latkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie rozkoszne stworzonko:D a gdyby zamiast muszki był krawat to dowolny przedstawiciel Samoobrony wypisz wymaluj;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha- wiesz, że początkowo miał być krawat ale wolałam bez politycznych podtekstów :)))

      Usuń
  3. Na "warszawskiego" cwaniaka nie ma straszaka ;) hahaha świetny!!! U mnie dzisiaj tez chorobowo starszy ma grype zoładkowa, juz mysle o tym kiedy mnie to cholerstwo złapie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Załatwię, wymienię, sprzedam, zorganizuję- tak, to on :).
      Niech te zarazy idą już sobie w siną dal. Sił już brakuje.

      Usuń
    2. a chcialam dodac ze masz chyba ientyczny naroznik jak moj :D:D napewno z tego samego materialu i chyba koloru :D

      Usuń
  4. Jaki fajny! Tildy są poza moimi umiejętnościami ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko z córką! Ja chyba naprawdę nie potrafię szyć. Zmarnowałam dwa wieczory na soją prościutką lalkę... A Ty siadasz i pewnie w godzinkę tworzysz coś takiego??? Jak to możliwe?..
    A mojego potworka chcąc nie chcąc będę musiała umieścić na blogu, skoro już ,,wysypałam,, się z tym, że wymyśliłam sobie lalkę do uszycia... Tylko jeszcze zdjęcia muszę zrobić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie godzinkę, tak dobrze nie ma ale faktycznie ich "porody" są coraz krótsze. Pamiętam swoją pierwszą lalę, jak się z nią namęczyłam. Beato następnym razem pójdzie szybciej:)

      Dziękuję Wam.

      Usuń
  6. Nucę, nucę i tak pewnie do wieczora ;) Ta czapka i garniaczek, idealny cwaniaczek :) Ja już prawie od tygodnia ze swoją lalką walczę, a ty ech takie cuda w chwilę tworzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No dobra, gęba mi się uśmiechnęła na sam widok Wesołego Romka. I już wiem, co sobie będę nucić dzis pod nosem, no żesz... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pełna podziwu dla twoich umiejętności! Świetne materiały... i muszka... i guziczki...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wesoły Romek jest the best!!!! Czy trochę cwaniak? Nie powiedziałabym, w miarę dobrze mu z oczu patrzy "0)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super gość;-)) Podobną czapkę uszylam dla stojącej lali, więc chyba nowy trend!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Misia uwielbiam Romka pamiętam ;) a nawet do niego podobny , tylko w sumie tej gitarki brak mu ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Romek, taki warszawski cwaniak, jak na niego spojrzałam skojarzyłam go z takim grającym na harmoszce i śpiewającym po podwórkach : ))
    świetny, a ta lujówka(czapka) super

    OdpowiedzUsuń
  13. Manitko -ja już nucę!!! Romek jest cudowny, widać, że mały cwaniak ;)
    Zdolna z Ciebie mama szarańczy!!!!!!!!
    Zdrowiejcie szybko, wy lubicie śnieg, obyście skorzystali jeszcze, bo my tak nie bardzo ;(!!!!!
    Buziaki i miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowne są wszystkie rzeczy
    dołączyłam się do obserwacji i będę zawsze wpadać tutaj też zapraszam .Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja zwykłe poduchy a ty taaaakie cuda ;>

    no aż się zawstydziłam ;( muszę coś bardziej ambitnego jak ty zrobić :* tylko niech mi się maszyna przestanie obrażać na mnie co chwilę ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi też się z cwaniakiem Warszawiakiem skojarzył,to chyba przez tą czapkę, ale nie wiem czy ktoś zobaczył co on na do czapki do szyte-fajna łapka

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyszedl Suuuper :) Pod kazdym wzgledem jego samego i ubioru :) Az mnie wzielo,pozazdroscilam i ide biore sie do roboty :) Dziekuje za motywacje :) Baardzo fajnie Ci on wyszedl :) Duuzo zdrowka zycze :)i fajnie ,ze u Ciebie snieg :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  18. Rewelacyjnie Ci wyszedł... hi hi a jakie ma rumieńce ... chyba spotkał jakąś Panią Króliczkową :)

    Ubranko i płaszczyk ma też super i extra połączyłaś kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się jeszcze rozgląda za narzeczoną ale kto wie...

      Usuń
  19. super jest :D uska ma takie wiosenne już :P

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozpędzasz się w tempie zawrotnym ...czy wogóle sypiasz pracusiu :)) Królik obłędny i zawadiacki , ja zawsze mam problem z uszyciem czegoś na wskroś chłopięcego , pozdrowionka ślę cieplutkie:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj budzi sympatię zdecydowanie :)) Powrotu do zdrówka maluchom życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ach ten twój Romek nieziemski i ta malutka zaiweszka przy bereciku cudna ... strasznie mi sie spodobał ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten słodziak garniak ma pierwszorzędny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Anitko tempo zabójcze- dokładność aptekarska jest boski, masz rękę do szycia [nie myślałaś o ubraniach?] Świetny i tak jak mówisz zawadiaka warszawski pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiu ja czasami jak już muszę to coś z ubrań uszyję ale nie lubię tego, te długie szwy mnie rozwalają na atomy. Wolę szyć maleństwa a zabawki uwielbiam.

      Usuń
  25. Dziękuję Wam za te wszystkie komplementa pod adresem Romka. Wstydliwy chłopak jak na cwaniaka i pąs mu twarz oblał. Ale wiecie co? On nadal szuka swojej miłości, choć ona już jest blisko :).

    OdpowiedzUsuń
  26. ha ha ale fajny gość :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Wesoły Romek jest genialny! Bardzo starannie uszyty i ma super wdzianko!

    OdpowiedzUsuń
  28. sympatyczny jest:-)aż się zarumienił:-)

    OdpowiedzUsuń
  29. No wyrabiasz się kochana, wyrabiasz. Super ten Romek :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Rewelacyjne ten Romek!!!!!Jak ja bym chciała umieć szyć!!!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wena nie opuszcza od Nowego Roku widze...Romek bomba...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Ty to masz moc Kochana, pracuś z Ciebie nieziemski.
    Słodziak z niego, że ho ho. Pozdrawiam serdecznie i dużo dużo zdrówka dzieciakom życzę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Fantastyczny:) Jak nic, wesoly Romek.. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Romek - królik pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  35. "Jestem wesoly Romek..."tak chyba musialam tez ta melodje slyszec :-)Swietni Ci wyszedl, zaslugujesz na nagrode"mistrzyni w szyciu i tworzeniu z wyobrazni"!

    OdpowiedzUsuń
  36. skradl moje serducho - jest obledny:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mnie właśnie najwięcej problemu sprawia szycie ciuszków o takich małych rozmiarach. Nie mam może odpowiednich stopek do maszyny, która też jest wiekowa.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz tu po sobie ślad.