Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

piątek, 8 sierpnia 2014

doba mi się skurczyła

    Witajcie.

    No niestety, czasu jakby mniej było. Praca, odebrać dzieci, zakupy, planowanie remontu a do tego wysoka temperatura. Nie mam czasu na nic. No prawie, bo coś tam w urwanych minutach robię. Jutro i w niedzielę też do pracy i później cały tydzień bez przerwy. Dopiero byłam na urlopie a już pragnę chwili wytchnienia. Czy ją znajdę? Mam taką nadzieję. Teraz zmykam, bo pranie nawołuje z łazienki. 


pozdrawiam
manita

15 komentarzy:

  1. Witaj Manita:)
    Tak, czas się ostatnio mocno skurczył lub ..przyspieszył;) ..i ja odczuwam jakby co chwilę początek tygodnia był, jakby nie było tych wszystkich dni jedno po drugim tylko taki jeden wielki dzień;) Wiem, dziwnie to brzmi;) ale tak jakoś inaczej odczuwam teraźniejszy czas:)
    Pozdrawiam serdecznie w ten mimo wszystko wyjątkowy Czas:)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie też czasu mało i jakby niemoc panowała!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. też cierpię na skurczenie doby ... może to jakaś epidemia :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To mamy tak samo, choć moje dzieci juz dorosłe i to nie one mnie absorbują, ale inne obowiązki, pracuje ciurkiem cale lato ,soboty, niedziele, dostałam tttttteraz dwa dni ,pierwsze od polowy czerwca, które mineły jak chwila, zmeczona jestem jak nie wiem co, następne wolne dopiero we wrześniu.....robie co mogę,żeby czasem cos zrobic i do Was zajrzeć, nie poddaję się....

    OdpowiedzUsuń
  5. czas leci jak szalony :O

    zapraszam na pyszny, mrożony deser!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj, oj ten czas taki magiczny, ile czasu by nie było to wiecznie go brakuje, ale my babeczki mamy te zdolności robienia wielu rzeczy na raz i łączenia niemożliwego końca z drugi końcem, także na pewno i chwilę wytchnienia gdzieś tam sobie zamontujesz i tego Ci życzę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie obkurczanie czasu trwa już od tak dawna, że aż się dziwię, że wciąż istnieje coś takiego jak "czas";)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dasz radę, po takim wariactwie zazwyczaj przychodzi moment wytchnienia. A po urlopie zawsze roboty w nadmiarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj dasz radę bo nie ma innego wyjścia ;-) cos wiem o tym ;-) ściskam :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. To tak jak u mnie ciągle kocioł,też niedziela pracowita :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znajdziesz. Trzeba sobie wywalczyć! Może udać grypę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dajesz radę prawda? Dzielna kobieta jesteś. U mnie trochę się ochłodziło, co ułatwia walkę z codziennością.
    Serdeczności przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz tu po sobie ślad.