Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

sobota, 9 listopada 2013

szydło powraca

   Witam Was przy pochmurnej sobocie.

    Jesień coraz bardziej pokazuje swoje "gorsze" oblicze. Jest mokro, chłodno i słońca oraz mniej. Dni są krótsze i chęci do pracy jakby mniej. Najchętniej siedziałabym pod kocem, z kubkiem ciepłej herbaty, ale nie zawsze tak się da. 

    Czasami jednak uda mi się odnaleźć trochę chęci i wówczas coś zrobię, tak jak te dwie czapy, które chcę Wam dzisiaj pokazać. Jedna dla znajomej, druga maleńka dla bobaska.








    Zmykam, postaram się pokonać lenia. Miłej soboty. 

32 komentarze:

  1. Obie cudne, a ta z uszkami normalnie mnie rozczuliła, bardzo pomysłowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie piękne, druga śmiechowa, a ta lalka wygląda dość realistycznie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, zazdroszczę Ci bardzo :) Ja dopiero stawiam pierwsze kroki w szydełkowaniu :]
    Zapraszam do mnie na quillingowe karteczki :)
    handmadebyevi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. u Ciebie jak w fabryce oczek :D świetne czapy :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, szczególnie podoba mi się ta pierwsza :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czapuchy wyszły Ci super....a ta z uszkami rozbawiła całą moją rodzinkę :) Za to mnie urzekł Twój cudny pierniczek a w zasadzie Pani pierniczkowa...jest cudna:) pozdrawiam, Basia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajniutkie ! Zwłaszcza druga :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę tym dziewczynom, ktore moga nosić czapki z włóczki .Ja wyglądam w takich jak d....l !

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie zimno z Twoimi czapkami :) ja czekam na Twój kocyk z kwadratów bo przy takim tempie jak opanowałaś szydełko na bank się pojawi.

    OdpowiedzUsuń
  10. masz talent, pięknie Ci to wychodzi , tak równiutko , dla mnie szydełko to czarna magia ;) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Suuper czapeczki :):) Masz juz niezla wprawe z tym szydelkiem :) Baardzo fajnie wychodza Ci te Twoje prace :):) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. cuda...podziwiam jaka staranność:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna czapa a ta z uszami myszki to już w ogóle ukradla mi serducho hehehe :D:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nadrobiłam zaległości i zachwyciłam się Twoimi słodkimi bałwankami z poprzednich postów. I straszną mam ochotę popełnić własnego, niech no tylko wolną chwilę znajdę.
    A jeżeli chodzi o twórczość szydełkową to muszę przyznać, że ja która czapek po prostu nie znoszę chyba z tą pierwszą mogłabym się zaprzyjaźnić. Wygląda świetnie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tak bardzo wdzięczna za te słowa. To moja pierwsza czapka zrobiona dla kogoś dorosłego, dostałam wytyczne jak ma wyglądać i powiem szczerze, że bardzo się bałam jak wyjdzie, czy sobie poradzę.

      Usuń
  15. Ta myszka jest śliczna, a taka szarą to chyba sama bym ponosiła chociaż nienawidzę czapek :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Manita oszalałaś!!!! :) jak mozna być tak wszechstronnie uzdolnionym.....czapki boskie, beret z moich marzeń :) :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne czapki, a te uszy bombowe :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogę wyjść z podziwu!
    Jesteś niesamowita:)
    Obie czapki są rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  19. wow, moja czapa!!!!!! Anitko - wiesz, że jest cudna :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz tu po sobie ślad.