do lasu by się szło...
I się poszło...
Uwielbiam wyprawy do lasu o poranku, gdy rosa jeszcze na trawie, gdy promienie słońca przedzierają się przez korony drzew...
Uwielbiam zapach lasu i jego śpiew.
Nigdzie tak dobrze nie wypoczywam jak w lesie.
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.
piątek, 17 sierpnia 2012
czwartek, 16 sierpnia 2012
ubranka na zeszyty ;)
Na samym początku chcę oficjalnie wszystkim podziękować za to, że poświęcacie swój czas na odwiedziny manitowiska. Jest mi z tego powodu bardzo miło, serce się raduje a buzia cieszy.
Dzisiaj chcę Wam pokazać moje pierwsze okładki na dzieciakowe zeszyty. Umieścimy w nich notesy do komunikacji z wychowawcą- może Pani widząc wkład matki w poprawę wyglądu brulionów, będzie notowała w nich mniej uwag ;).
Pozdrawiam gorąco.
Dzisiaj chcę Wam pokazać moje pierwsze okładki na dzieciakowe zeszyty. Umieścimy w nich notesy do komunikacji z wychowawcą- może Pani widząc wkład matki w poprawę wyglądu brulionów, będzie notowała w nich mniej uwag ;).
Pozdrawiam gorąco.
wtorek, 14 sierpnia 2012
love pastelową krowę
Dawno nie szyłam zabawek i stęskniłam się. Zapomniałam nawet jaką sprawia mi to przyjemność. Z tej oto tęsknoty urodziła się Matylda- krowa pastelowa. Mięciutka i milutka, choć niby czasami straszy rogami ;)ale i tak nikt nie wierzy w niej niby niecne zamiary.
Matylda ubrana została w bawełniane pantalonki i bluzeczkę. W łapce trzyma serduszko- bo to krowa z sercem na dłoni a właściwie na racicy :).
Wzór na krowę pchodzi z Pretty Toys- wykonanie moje osobiste.
Wraz z Matyldą przesyłam serdeczne pozdrowienia.
Matylda ubrana została w bawełniane pantalonki i bluzeczkę. W łapce trzyma serduszko- bo to krowa z sercem na dłoni a właściwie na racicy :).
Wzór na krowę pchodzi z Pretty Toys- wykonanie moje osobiste.
Wraz z Matyldą przesyłam serdeczne pozdrowienia.
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
powracam z poduchami
No w końcu. Laptop mi padł i zostałam odcięta od świata. Dzięki małżowi wracam. To, że nie miałam komputera nie oznacza, że siedziałam bezczynnie, oj nie. Do domu spłynęły piękne, kolorowe tkaniy i trzeba było zasiąść do maszyny. Powstały poduszki dla moich dzieci. Różowe i niebieskie. Cudna bawełna zakupiona na forum Szyjemy po godzinach i mięciutenki minky spisały się super. Poduchy są zapinane na zamek. Oto efekty.
.
Mi się podobają- ale ja nie jestem obiektywna, dzieciakom również- czy jesteśmy odosobnieni?
Pozdrawiam.
.
Mi się podobają- ale ja nie jestem obiektywna, dzieciakom również- czy jesteśmy odosobnieni?
Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

