Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

niedziela, 2 grudnia 2018

brokatowa bombka

   Witajcie!


   Czy wierzycie, że mamy już grudzień?! Ależ ten czas leci! Jeszcze moment i przywitamy Kolejny rok. Za nim to jednak nastąpi będą święta! Teraz można już zaczynać przygotowywać ozdoby i prezenty. I będąc w tym klimacie, prezentuję bombkę wykonaną z papieru. Bombka obsypana na maksa brokatem, skrzy się i połyskuje. Aby ją wykonać potrzeba tylko ośmiu kółek i trochę kleju. Banalnie proste a daje tyle możliwości. 






pozdrawiam
manita

piątek, 23 listopada 2018

koronkowa robota

   Witam Was serdecznie.

   Dzisiaj w manitowisku jak w marketach pod koniec października, a mianowicie- świątecznie. Tak na marginesie, czy tylko ja uważam, że to sklepowe przyspieszanie świąt jest dziwne? Na drzewach liście zaczynają się czerwienić a tu już mikołaje, choinki i renifery? Odlot totalny! No cóż, mając to wszystko na uwadze, moja pierwsza bombka 23 listopada wydaje się już nieco "zapóźniona".


   A więc bombka, która powstała jako kolejna z inspiracji do kolejnego z szufladowych wyzwań. Tym razem celem było stworzenie pracy z użyciem koronki. I tak oto zrobiłam bombkę, której bazą jest zwykła kula ze styropianu. Do tego trochę gazy, oczywiście koronka i różnego rodzaju media. Efekt poniżej. 





 
miłęgo dnia
manita


poniedziałek, 19 listopada 2018

mnie nie zaskoczyła

   Witajcie!

   Wczoraj wieczorem pojawił się. Pokrył moją okolicę białą kołderką. Śnieg! Czy się cieszę? Może nie do końca. Z jednej strony lubię krajobraz w bieli, z drugiej- jako ciepłolubny zwierz, już czuję te zimne poranki w drodze do pracy. Wychodząc na przeciw moim potrzebom zapewnienia sobie ciepła, zrobiłam czapę z kominem z grubej włóczki i wiecie co, to najlepsza czapka jaką do tej pory miałam. Jest gruba, ma grube sploty, fajny kolor i odpowiedni rozmiar, który nie "uklepie" włosów.  Jestem z niej tak zadowolona, że nawet nie przeszkadza mi w niej metaliczna, delikatna nitka wpleciona we włóczkę. 






   I po raz kolejny zauważam, że pory roku decydują o technikach po jakie sięgam. Gdy tylko robi się chłodnej od razu kusi mnie szydełko i włóczki, o których latem mogę zupełnie zapomnieć. 


trzymajcie się ciepło!
manita

sobota, 3 listopada 2018

bez papieru

   Witajcie!


   Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za miłę słowa pod ostatnim postem. Cieszę się, że balon się spodobał. Dzisiaj nie będzie papieru a tylko trochę sklejki i farby. Wszystko to za sprawą zorzy polarnej w najnowszym Wyzwaniu Szuflady. Jako inspirację do niego przygotowałam renifera odzianego w niebo. 





   A jak tam niebo u Was? Jest pięknie- słonecznie i kolorowo. Prawdziwa i cudna złota jesień, taka jaką uwielbiam. Dodatkowo daje nam sporo darów- wycieczki do lasu obowiązkowe. Daje nam też chrypki, katary i przeziębienia o czym sama się przekonałam, dlatego życzę Wam dużo zdrowia. 




manita