Kto u mnie bywa ten wie, że często korzystam z przedmiotów niby niepotrzebnych. Składuję, chowam, upycham, aż szafy pękają w szwach. Wszystko mi się kiedyś przecież może przydać. Tak było i tym razem. W tym przypadku padło na stare jeansy. Trochę nowych tkanin i mamy
torebeczkę z ptaszkiem dla siostrzenicy
oraz saszetkę na dokumenty
W tej kwestii chowania starych rzeczy to, zastanawiam się czy nadal jestem chomikiem czy już zbieraczem?
A teraz przechodzimy, już tradycyjnie, do owocowego kącika. Tym razem ciasto jogurtowe z tego przepisu. Osobiście wprowadziłam małą zmianę zastępując wanilię skórką i sokiem z limonki. Muszę powiedzieć, że wyszło pyszne.
tak sobie dogadzamy, a cztery litery rosną ;)
miłego dnia
manita
