Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

sobota, 10 stycznia 2015

gdy wieczory ciemne i długie

... moim najlepszym przyjacielem staje się szydełko. Można zasiąść na kanapie, wsunąć nogi pod kocyk i obłożyć się włóczkami lub, tak jak w tym przypadku, ich resztkami i robić oczka. Tak właśnie powstała mała czapa z kwiatkiem. Trzy kolory włóczki zostały wykończone co do centymetra :).






Czy Wy też, tak macie, że pracujecie w danej technice, więcej lub mniej, w zależności od pory roku?
U mnie szydełko króluje jesienią i zimą.
Pewnie jeszcze coś powstanie.

miłej soboty
manita

wtorek, 6 stycznia 2015

torba z koprem

    Witajcie.

   Poczyniłam torbę na zakupy. Powstała, bo z czeluści szafy wygrzebałam kawałek naturalnego lnu. Taki uwielbiam najbardziej. Trochę siermiężny ale niezwykle naturalny. Jest zawsze na czasie i myślę, że zawsze będzie. Dołożyłam trochę niebieskości i koper z serwetki. Torba wprost dla fanki naturalnych klimatów i zupełnie niezimowa, ale co tam. Poleciała do siostry a ta jest zadowolona. 







miłego dnia
manita

sobota, 3 stycznia 2015

niech żyje bal

   Witajcie.

   Balowym wyzwaniem rozpoczynamy rok w Szufladzie. Ponieważ nie jestem zwolennikiem wielkich ozdób, jako inspirację przygotowałam opaskę. Oj tak, uwielbiam retro klimaty, lata 20-te, te sukienki. Moja opaska ma cekiny, tiul, piórka i błyskotki, więc na bal się nadaje. Tak też stwierdziła moja córa i porwała opaskę na naszą sylwestrową prywatkę. 





miłej soboty
manita

czwartek, 1 stycznia 2015

witam w 2015

    Nowy rok, nowe plany, nowe postanowienia, pytanie -jaki będzie? Dla mnie, to na pewno ostatni rok urodzin z trójką z przodu. Kiedyś pomyślałabym, że to straszne- teraz, raczej normalne. Trzeba potrafić pogodzić się z upływającym czasem.

     Dla mnie najważniejsze jest to, że zdrowie nam dopisuje. Że mogę się cieszyć obecnością rodziców. Że z siostrą, mimo odmienności charakterów, jesteśmy blisko. Że dzieciaki, mimo iż czasami potrafią mnie doprowadzić do szału, są fantastyczne i kochane i są już... nastolatkami! Kiedy to zleciało? 

       Dzisiaj przychodzę do Was z bałwankiem. Dokładnie z bałwankową poduszką. Ciepłą i miłą. Zimową. 






    Gdyby się komuś spodobała na tyle, że chciałby sprawić sobie podobną, to zachęcam do lektury zimowego wydania Szuflady pełnej inspiracji- gazetki Projektantek Szuflady, gdzie znajdziecie moją instrukcję uszycia bałwanka. 



miłego pierwszego dnia 2015 roku
manita