Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wesołych Świąt

Wspaniałych Świąt
spędzonych w rodzinnym gronie,
wiele wytchnienia i spokoju
oraz rodzinnej atmosfery.


radosnego świętowania
manita

niedziela, 21 grudnia 2014

prosta ozdoba

Witajcie!


    pierniki upieczone


baklava trafiła do piekarnika

więc powstała prosta ozdoba






miłej niedzieli
manita

sobota, 20 grudnia 2014

babie się zachciało

   Witajcie.


   No tak, zachciało mi się świątecznych wianków. Przygotowałam sobie wszystkie niezbędne przedmioty i ochoczo przystąpiłam do pracy. Z radością układałam na podkładach wszystkie elementy do czasu aż... gorący klej poleciał mi na palce. Bolało! W pierwszej chwili, w odruchu obronnym, chciałam zetrzeć tej cholerny gorący klej. Nie da się, zaręczam.  Z pomocą przyszła zimna woda, która go ostudziła i pozwoliła zdjąć stwardniałą warstwę z paluchów, na szczęście bez skóry. Od kilku dni na pamiątkę na palcach prawej ręki noszę babrające się pęcherze. Normalna sierota ze mnie, ale za to twarda, bo wianki dokończyłam.


pierwszy, do pokoju- szyszki, żołędzie, mech i jabłka




drugi, na przedpokój- z kolorowych bombek



udanej soboty
manita

poniedziałek, 15 grudnia 2014

oszroniona choinka

Witajcie.


   Jaki ja mam dzisiaj szalony poniedziałek. Normalnie nie wiem w co ręce włożyć. Piekę na potęgę babeczki na drugi dzień szkolnego kiermaszu, wypełniam dokumenty do pracy, sprzątam i powtarzam z dziećmi dzielenie w słupkach- wszystko na raz. Ot Matka Polka normalnie.

   W Szufladzie właśnie rusza moje kolejne wyzwanie. Tym razem tematem jest "oszronione". Jako inspirację przygotowałam choinkę. Taka trochę oto kulinarna choinka. Materiał farbowany kawą z cynamonem, oszroniony przy pomocy cukru przyklejonego przy pomocy Mod Podge. Oczywiście dodałam koronki, sznurki, perełki, guziczki. Umieściłam na bielonym patyku. Na doniczkę uszyłam woreczek. Trochę mchu, szyszek i już.









   Dodatkowo wyhodowałam zawieszkę serduszko, którą umieściłam w solnym roztworze i potrzymałam kilka dni, aż narosły kryształki.



Może ktoś się skusi na moje wyzwanie?
Zapraszam.

zmykam do dalszej pracy
miłego tygodnia
manita

ps. kiermasz przynosi pieniążki dla klasy szarańczy
:)