Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

piątek, 3 lutego 2017

totalnie zimno

   Witajcie.


   Zima nadal się nie poddaje. Oprócz śniegu i mrozu, funduje dodatkowo szklankę na drogach. Dzisiaj wychodząc z bramy, przy pierwszym kroku zatańczyłam w stylu nowoczesnym i o mało nie zaliczyłam bliskiego spotkania z matką Ziemią. W drodze na przystanek autobusowy były dwie powtórki. Balans ciała mam jeszcze niezły i tylko to uratowało mnie przed zaliczeniem tzw. gleby.

    Pozostając w zimnych klimatach stworzyłam dwie prace, które stanowią moje inspiracje do najnowszego Wyzwania Szuflady- Królowa Śniegu. Po pierwsze odmalowałam mała dynię, którą w tym roku udało mi się wyhodować na balkonie. Wymalowałam ją na biało, wybrokatowałam i udekorowałam kilkoma dodatkami. Po drugie z czesanki, a jakże by inaczej ;), zrobiłam kwiecistą broszkę. Wszystko w bieli z dodatkiem niebieskiego. Czy jest wystarczająco zimno? 

   






pozdrawiam serdecznie
manita

środa, 1 lutego 2017

misio Rysio

   Witajcie!

   I mamy już luty! Jak ten czas leci. Za oknem nadal biało i mróz trzyma. Dawno nie było takiej zimy. Z jednej strony to dobrze, bo wymrozi wszystkie zarazki- z drugiej... nadal tęsknię za ciepłem. W wolnych chwilach nadal wbijam igłę w czesankę i staram się ujarzmić włókna w różne kształty. Tym razem mam misia, wygląda trochę jak plastuś, ale pasuje idealnie do małej dziecięcej rączki. 





Dziękuję Wam za każde słowo pozostawione w manitowisku
i życzę miłego dnia
manita

czwartek, 26 stycznia 2017

liseł

   Witajcie!


    "zimno wszędzie,
   biało wszędzie,
  nie ma słońca
    czuję się śpiąca"



   Taki sobie wierszyk na szybko skleciłam. Wierszyk odzwierciedla stan mojego ducha. Jestem zmęczona- wciąż i stale. Taką mam konstrukcję, że do normalnego funkcjonowania potrzebuję słoneczka i witaminy w pigułach tego nie zmienią. Chciałabym jak mój lisek, zwinąć się w kłębek i przysnąć do wiosny. Tęsknię za błękitem nieba, białymi chmurkami, zielenią trawy i pąkami na drzewach.





zmykam zalegnąć pod kocykiem

manita

niedziela, 15 stycznia 2017

sowa

   Witajcie.

   Za oknami mamy piękną i śnieżną aurę. Przeszywające mrozem wiatry ustały i pojawiło się słońce. Taką zimę jestem w stanie zaakceptować. 
   Skoro za oknem biało, to i w mojej głowie podobnie. Zrobiłam śnieżną sowę z czesanki i choć wiem, że w filcowaniu nie będę mistrzem świata, to będę się nadal bawić igłami, bo bardzo mnie to odpręża. 




życzę miłego dnia

manita