Zawsze chciałam zrobić lalkę ziarnuszkę, nigdy jednak na to czasu nie było. Zawsze było coś ważniejsze, pilniejsze. Potrzebowałam szkolenia męża, wyjazdu dzieci na mecz Polska-Słowenia oraz ogromnego księżyca, który powoduje moją bezsenność i spełniłam swoje wielkie twórcze chciejstwo.
W takich okolicznościach przyrody powstała lalka, która ma nieść ze sobą samo dobro. Powstawała bardzo przyjemnie i pewnie, nie będzie jedyną, gdyż mam ochotę na więcej.
A jak tam Wasze spanie przy wielkim księżycu?
pozdrawiam
manita