Pamiętacie moją metamorfozę szafek kuchennych? Do tego celu wykorzystałam farby kredowe Annie Sloan. Farby są świetne, maluje się nimi bardzo dobrze, dają matowy efekt i po takim czasie od malowania, mogę stwierdzić, że są trwałe. Jedynym ich minusem jest cena, choć są bardzo wydajne, więc zawsze będę je zachwalać.
Tym razem postanowiłam pokombinować. Na kilku amerykańskich blogach oraz naszym rodzimym blog.decoupage, znalazłam przepisy na sporządzenie farby kredowej domowym sposobem. Można ją przygotować dodając do farby akrylowej fugi, gipsu, sody oczyszczonej lub węglanu wapnia. Dlaczego nie spróbować? Zapaliłam się jak to ja. Poleciałam do marketu budowlanego, co uwielbiam. Kupiłam farbę w kolorze białym i szarym i oczywiście przy okazji parę innych rzeczy. Gips miałam w domu. Szybko wróciłam, bo już nie mogłam się doczekać wypróbowania przepisu.
moje składniki
emalia akrylowa satynowa do drewna i metalu
gips budowlany, lepszy pewnie będzie modelarski
woda
W słoiku wymieszałam trzy łyżki gipsu z wodą. Proporcje powinny być następujące 1 część gipsu/ fugi/sody- 1 część wody- 3 części farby, ja jednak nie trzymałam się ściśle wytycznych i mieszałam składniki na oko. Trzeba mieszankę dobrze wymieszać, aby nie było grudek. Następnie gips dodajemy do farby i mieszamy. Malujemy.
Na pierwszy ogień poszła komoda na nogach. Problem z nią był taki, że była oklejona warstwą ozdobnego grubego papieru. Musiałam więc ją poskrobać i mocno szlifować te wylepione części, pozostałe tylko odtłuściłam przy pomocy wody z płynem do naczyń. Przystąpiłam do malowania i.... byłam niesamowicie zaskoczona. Malowało się jak oryginalną farbą kredową. Krycie super, schnięcie bomba, efekt również. Wystarczyły dwie warstwy farby, aby dokładnie pokryć powierzchnię. Następnie radzono aby zeszlifować farbę papierem ale ten etap pominęłam. Na koniec komodę pokryłam jasnym woskiem. Miałam jeszcze wosk Annie Sloan, więc użyłam właśnie jego. Farbę można pokryć również lakierem.
Komoda dostała nowe uchwyty, które również potraktowałam farbą i woskiem.
przed
po
przepraszam za zdjęcia, ale strasznie ponuro się zrobiło
Jeżeli chodzi o kolory- możemy je tworzyć wedle uznania, dodając do białej farby innych kolorów. Jestem przekonana, że w ten sposób potraktuję inne mebelki. Już mam na oku kilka. Ciekawa jestem tylko jaka będzie trwałość farb, ale z tego co czytałam powinno być ok.
Gdyby podczas malowania farba robiła się bardzo gęsta można dolać trochę wody i wymieszać- sprawdzone przeze mnie.
Gdyby podczas malowania farba robiła się bardzo gęsta można dolać trochę wody i wymieszać- sprawdzone przeze mnie.
pozdrawiam
manita