Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

poniedziałek, 24 października 2016

maleństwo

   Witajcie!


   Czasu jak brakowało, nadal mi brakuje. Już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio poświęciłam kilka godzin na maszynę czy inne robótki. Praca pochłania mnie bez reszty, wysysa ze mnie całą energię twórczą. Nawet gdy znajdę wolniejszą chwilę, to nie mam siły na większe projekty a nie powiem, że mi się nie chce, bo planów w głowie sporo. Może to się w końcu zmieni, za to trzymam kciuki. 
    Ostatnio udało mi się zrobić małą kosmetyczkę a i tak robiłam ją kilka dni. Jednego dnia trzy rządki, drugiego cztery, kolejnego kwiatek...



     Za to, gdy moja mama zadzwoniła z pytaniem czy jadę z nimi do lasu, od razu odpowiedziałam TAK. Cała sobota wśród wysokich drzew i mchu pod nogami. Potrzebowałam tego. Jestem "leśnym ludziem" i właśnie tam najlepiej wypoczywam i zbieram myśli. 






    Przy okazji przywiozłam dwa kosze grzybów. Podgrzybki ususzyłam a z maślaków i kozaków zrobiłam pyszny obiad. 


Pozdrawiam Was serdecznie
i dziękuję, że ktoś jeszcze odwiedza manitowisko
mimo, że trochę kurzem porasta.

manita

czwartek, 6 października 2016

jesienne pluchy

    Witajcie.

    Straszynie zaniedbałam manitowisko i życie blogowe a to dlatego, że mam bardzo intensywny okres w życiu. Strasznie dużo pracy, szkoła szarańczy- dzieje się. Niestety nie mam czasu na tworzenie i blogowanie. Może niebawem to się zmieni.

     Dopiero co byłam na urlopie a tu deszcz i wiatr przypomina, że jesień do nas zawitała. W moich progach rozgościła się skromnie- dwie dynie- jedna wyhodowana na balkonie i druga materiałowa. 




   Choć teraz głównie jesień prezentuje swoje mokre oblicze, to potrafi być również piękna, słoneczna i kolorowa. Wówczas uwielbiam udać się do lasu, dla mnie to ogromny relaks i wypoczynek. 






   Moje balkonowe ogrodnictwo w tym roku dobiega końca, zbieram ostatnie pomidory i ostre papryki. Jest kolorowo i pysznie.


zmykam
pozdrawiam

manita

piątek, 9 września 2016

apaszka i plony

    Witajcie!


     Niby jeszcze słońce na niebie, niby dni są ciepłe- ale pojawiają się już zwiastuny jesieni. Mam nadzieję, że tegoroczna będzie piękna- ciepła i w kolorach złota i czerwieni.
      To, że zbliżają się krótsze dni sprzyja również temu, że coraz częściej sięgam za szydełko. Taka moja sezonowość robótkowa :). Ostatnio dorwałam się do grubszych włóczek, zalegających już od dłuższego czasu i zrobiłam kolorową apaszkę z frędzlami. Będzie w sam raz na pierwsze zimniejsze dni. 





    Na moim balkonowym ogródku też już zauważam oznaki zmieniających się pór roku. Liście na krzakach powoli marnieją, choć owocowanie trwa nadal. Cieszymy się jeszcze pomidorkami koktajlowymi w kolorach czerwonym, żółtym i czarnym. Ostre papryczki obsypane owocami, ba nadal kwitną. Zebrałam już pierwszy plon i wysuszyłam. Papryczki są diabelsko ostre. Tylko dynia samosiejka zakończyła swój żywot, wydając na świat jedną córkę, która okazuje się chyba być ozdobną. Sama nie mam pewności.



miłego dnia
manita

środa, 31 sierpnia 2016

lalka dla Basi

   Witajcie!


   Lala powstała jeszcze przed urlopem, praktycznie na ostatnią chwilę. Miała być prezentem dla córki mojej koleżanki. Czasu było mało, ale dałam radę i urodziło się kolejne dziecko w manitowisku. 

    Miałam pełną dowolność w wyborze kolorów i tkanin. Wiedziałam tylko, że mała Basia ma artystyczną duszę. Postanowiłam użyć szarości z odrobiną kolorów. Lalę uczesałam w bardzo klasyczny sposób- no lubię takie fryzurki, cóż począć. Ubrałam ją w sukienkę z połączenia grochów i marynarskich pasków. Dostała również wełnianą narzutkę na chłodne wieczory. Lala podobno przypadła do gustu i to mnie bardzo cieszy!







Miłego dnia.
manita