Tym razem myślałam, że nie doczekam do urlopu. Tyle spraw zwaliło się na moją głowę i byłam już ogromnie zmęczona. Czekałam na odpoczynek, czekałam i jak się doczekałam, to minęło jak z bicza strzelił. Wypoczęłam jednak, naładowałam akumulatory i zszedł ze mnie cały ogrom stresu i przepracowania.
Bułgaria i Morze Czarne dały mi to czego potrzebowałam- ciepło i dużo spokoju a dodatkowo piękne widoki. Teraz chcę się z Wami podzielić dużą ilością wspomnień zebranych w ujęcia fotograficzne.
Fantastyczna pogoda, cudowna woda i wspaniałe widoki.
Błękitna i ciepła woda, cudowne fale zapraszały do kąpieli.
Cudowne plaże, mimo dużej ilości ludzi- bez parawanów i tłoku.
Na każdym kroku spotykaliśmy dziko żyjące zwierzęta.
Delfiny podpływały do samego kąpieliska.
I na koniec mój kolega- admirał, który każdego dnia odwiedzał mnie na tarasie.
A teraz pozostało już czekać do kolejnych wakacji i ogarnąć dwie walizy prania.
;)
pozdrawiam
manita