Witajcie.
Jak oglądam prognozy pogody to aż nie chce mi się wierzyć, że pada już śnieg. U nas nadal jesiennie i sucho, choć zdecydowanie chłodniej się zrobiło. I niech tak będzie nadal. W wolnych chwilach mogę sobie przynajmniej jeszcze na rowerze pojeździć, a co.
Niebawem w szkole szarańczy odbędzie się świąteczny kiermasz. Klasa zbiera pieniążki na remont sali, więc trochę rzeczy szykujemy. W wolnej chwili powstały takie oto zakładki.
Może uda się dzięki nim zdobyć kilka złotych na farbę do malowania ścian.
Tak ogólnie to złapała mnie chyba jakaś jesienna deprecha. Nie mam humoru, jestem wiecznie zmęczona i płaczliwa. Może to brak słońca? Nie wiem, mam nadzieję, że niebawem mi przejdzie.
Nie martw się duża.
Też nie tryskam energią.
manita i zblazowany Apsior