Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

wtorek, 13 sierpnia 2013

na sekretne karteczki

    Witam Was serdecznie.

    Na samym początku pragnę powitać nowych gości w manitowisku. Jest mi szalenie miło, że postanowiłyście spędzić za mną swój czas.


      Co robi mama, której dzieci pojechały z dziadkami na urlop? Tęskni i nudzi się i wymyśla, co by tu zrobić. Mama ta krząta się po domu szukając zajęcia. W pokoju córy widzi brzydki niebieski segregator na sekretne karteczki i już wie, że musi coś z tym zrobić. Bawełniana surówka- kawałek, biała bawełna- ścinki, koronka- też kawałek, trochę sznurka, ozdób, duuuużo magika i tara...







    Myślę, że Młodej się spodoba i teraz będzie mogła swoje karteluchy składować w godny sposób a mi samej spodobało się zdobienie segregatora, więc może kiedyś jeszcze jakiś powstanie.

    Pa pa!

niedziela, 11 sierpnia 2013

okna w bieli

    Witam Was przy niedzieli, która dzięki dzisiejszej pogodzie, daje nam trochę wytchnienia od upałów. Nocna ulewa z burzami spowodowała, że dzisiaj oddycham  zdecydowanie łatwiej a i rośliny na moim balkonie wyglądają na zadowolone.

    W planach szyciowych miałam kota, lecz niestety zapomniałam, że skończyło mi się wypełnienie i muszę w najbliższym czasie je uzupełnić w swoich zapasach. Ponieważ miałam wielką chętkę na wieczór z maszyną, postanowiłam wykorzystać zakupioną ostatnio białą bawełnę i uszyć zasłonki do pokoju. I są. Proste zasłonki z falbanką, zgodnie z prośbą małżonka- zasłaniają okna, bo on ma wizje, że ludzie zaglądają nam do okien ;).
     Falbankę wykończyłam bawełnianą koronką a dla ozdoby dodałam kwiatki. Lubię okna w bieli :).








    No i taki mój ostatni bzik- chwosty. Naoglądałam się w internecie różnych instrukcji do ich stworzenia i postanowiłam zrobić swoje. Robi się je szybko, prosto i przyjemnie- więc tak jak lubię. Można je zrobić ze sznurka, skrawków materiałów- co nam przyjdzie do głowy. Moje powstały z włóczki, więc ich sznureczki są pofalowane. Dodatki wedle uznania lub nie używamy ich wcale. Pełna dowolność a i najważniejsze- nie musimy wieszać ich tylko na oknach. Uchwyty w szafkach, wazoniki, butelki- jak się komu podoba.







    Życzę Wam miłej niedzieli i przypominam, że do końca sierpnia trwa moja lawendowa rozdawajka, do której zapraszam wszystkich chętnych. Buziaki.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

ubranko dla przyjaciółki

   Witajcie.


   Słoneczko nadal grzeje i sprawia, że pot spływa po wszystkich częściach ciała. Najchętniej cały dzień siedziałabym w wannie z chłodną wodą, lecz niestety nie da się tak. Mimo wszystko, zasiadłam do maszyny. Nie było lekko, oj nie. Momentami, zwłaszcza z żelazkiem w dłoni, miałam ochotę rzucić wszystko w kąt, ale jak to mówią trzeba być twardym.
   Już jakiś czas myślałam o realizacji pewnego pomysłu. No bo tak, dzieciaki obszywam i wyposażam w lalki wszelakie, tu torbę, tam pudełeczko a ona stoi cicho, nie skarży się i pomaga mi jak może. Jak mogłam o niej do tej pory nie pomyśleć!!! Niedopuszczalne. Musiałam w końcu pomyśleć o mojej przyjaciółce, z którą spędzam praktycznie każdą wolną chwilę i muszę przyznać, że w jej towarzystwie bawię się wyśmienicie.
    Moja przyjaciółka to Silverka i to właśnie o niej pomyślałam. Postanowiłam ją ubrać, żeby się nie kurzyła i nie brudziła. Stworzyłam jej kubraczek. 

     Kubraczek powstał z dwóch warstw bawełny, z ociepliną w środku. Po bokach wiązany troczkami. Naszyłam aplikacje, guziczki. Jest nawet mała zawieszka w kształcie maszyny, przypięta na agrafkę- no w końcu każda kobieta powinna mieć odrobinę biżuterii. 








   Z tyłu doszyłam kieszonki i mogę teraz w nich trzymać wszystkie akcesoria do maszyny typu stopki, śrubokręty czy choćby nożyczki- wszystko w jednym miejscu i może w końcu nie będę musiała ich szukać :).



    Mam nadzieję, że silverka w zamian za kubraczek odwdzięczy mi się równymi szwami i bezawaryjną pracą.

   Teraz Was pozdrawiam i życzę miłego tygodnia. 

sobota, 3 sierpnia 2013

o podarkach

   Witajcie.


   Zaważam spadek mojej aktywności blogowej. Nie jest to jednak spowodowane tym, że o Was nie pamiętam. Pamiętam, odwiedzam i podziwiam rzeczy, które tworzycie. Powód jest błahy- pogoda. Mamy takie piękne lato, że choć w głowie mam sporo pomysłów, to słonko skutecznie wpływa na mojego lenia twórczego i żyją sobie tak razem w niczym nieskrępowanej symbiozie. 
   Wczoraj jednak zasiadłam do maszyny, po uprzednim ściągnięciu z niej warstwy kurzu ;). Powód był prosty. Moja siostra miała imieniny a dodatkowo zdała egzamin na prawo jazdy!!! Za pierwszym razem!!! Część prezentu zakupiłam ale chciałam również, aby dostała coś tak totalnie ode mnie. I w ten oto sposób powstała ekotorba zakupowa. 





   Połączenie szycia i decoupage- wybór motywu oczywisty- mały chłopiec w samochodce z ręką w górze, w geście triumfu. Mam nadzieję, że siostrze przypadnie do gustu i będzie jej dobrze służyła. 

   Muszę się Wam jeszcze pochwalić prezentem jaki otrzymałam od autorki bloga Lili Naturalna. Na jej blog trafiłam zupełnie przypadkiem dzięki wspólnej miłości do Turcji, gdyż okazuje się, że prawie w tym samym czasie spędzałyśmy wakacje w tym cudownym kraju i to prawie obok siebie. Ba, odwiedzałyśmy nawet te same miejsca.
   Ale co dostałam? Wspaniały, cudownie pachnący orientalny olejek Arabska Noc, przygotowany własnoręcznie przez Lili Naturalną! 


   Dziękuję Ci z całego serca! Ten zapach jest wspaniały i pobudza zmysły.

   Wszystkich, którzy są ciekawi jak przygotować naturalne kosmetyki w domu, pooglądać piękne zdjęcia lub poczytać opinie na temat naturalnych kosmetyków serdecznie zapraszam na blog Lili Naturalnej, naprawdę warto odwiedzić.

    Wszystkich zainteresowanych zapraszam oczywiście na moje lawendowe candy a ja teraz zmykam na działkę, dalej korzystać z pięknej pogody.