Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

sobota, 2 września 2017

wykopana

   Witajcie!


   Przed nami ostatnie chwile wakacji. Bliźniaki powoli z z niekłamaną niechęcią zbierają się do przygotowywania szkolnych wyprawek. Ciekawa jestem jak będzie przebiegał ten rok szkolny. Siódma klasa- pierwsza od wielu lat, idziemy na pierwszy ogień reformy szkolnej... Nowy program, nowe przedmioty a dodatkowo nowy profil klasy, no cóż musimy poczekać i zobaczymy, jak to się wszystko potoczy. Tak na marginesie- kiedy te dzieci tak urosły?! Sama nie wiem. Jeszcze niedawno siedziałam z nimi w piaskownicy, a teraz? Wyżsi ode mnie, nie mówiąc już o tym, że moje buty przy ich- wyglądają jak dziecięce!

   Twórczo- nadal siedzę w papierach i mediach. Uczę się, próbuję i testuję. W ramach nauki powstała kolejna butelka, taka zwykła, po soku dla dzieci, kształt bez szału. Chciałam nadać jej efekt starości, żeby wyglądała jak wykopana z ziemi. Tu z pomocą ponownie przyszedł cynamon i dużo farb. Do tego sporo różnych dodatków.  






   Na koniec chcę zachęcić do wzięcia udziału we wrześniowym Wyzwaniu Szuflady. Tym razem tematem jest "Nieboskłon". W ramach inspiracji przygotowałam wpis do mojego art journala, w którym wykorzystałam cytat z "Małego Księcia". 


pozdrawiam wszystkich gorąco

manita

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

poszalałam

   Witajcie!


   Dzisiaj szybciutko, gdzieś pomiędzy tapetowaniem a malowaniem. Kolejna kartka, tym razem objaw mojego szaleństwa. Czego tu nie ma- kolory, tekturka, perełki, piórka i to różne, moje kwiaty z papieru, naklejki i jeszcze sporo innych rzeczy. Taki materiałowy bałagan. Czy złożyło się to wszystko w całość? Ocenę pozostawiam Wam.





pozdrawiam serdecznie

manita

piątek, 25 sierpnia 2017

album z hortensjami

   Witajcie!


   Mam przed sobą kilka pracowitych dni. Obiecałam mojej córce, że podczas jej pobytu na obozie sportowym zrobię metamorfozę jej pokoju. Założenie jest jedno- zastąpić dziecięcy róż dorosłym szarym :). Będzie się więc działo. Obie ręce mamy na pokład. Muszę się sprężać, by zdążyć przed jej powrotem a również nie przegapić meczy w ramach Mistrzostw Europy w siatkówce :).

    Dzisiaj jednak nie będzie o farbach i tapetach ale o tym co zawładnęło mną bez reszty a czym Was zamęczam ostatnimi czasy. Papiery! Tym razem będzie to album. Jego baza powstała z kopert, które połączyłam w harmonijkę. W większości użyłam papierów, które dostałam od mojej ukochanej Grejsi w prezencie, ot tak- po prostu z zaskoczenia, do treningów w nowej formie twórczej. 

    Umyśliłam sobie, że okładka będzie kwiatowa, kobieca i subtelna. Już jakiś czas temu zakupiłam cudowny papier, na którym była gałązka hortensji. Zdecydowałam, że to właśnie będzie jej czas. Chciałam, żeby kwiaty wychodziły za obrazem, więc z resztek mojego ulubionego kartonowego papieru, nożyczkami powycinałam małe kwiatki, które następnie pomalowałam rozwodnioną mocno akwarelką i potarmosiłam solidnie. Dodałam listki odbite stemplem. Chyba się udało?

     Album pojechał razem z Julką na obóz, bo był dodatkiem do prezentu urodzinowego dla koleżanki.






Ponieważ do odważnych świat należy, choć robię to po raz drugi w życiu, przygotowałam ten album z myślą o wzięciu udziału w wyzwaniu, więc zgłaszam go do pastelowego wyzwania w Eko-Deco.



życzę Wszystkim miłego dnia
manita

sobota, 19 sierpnia 2017

serce

   Witajcie.


   Dzisiaj kolejna rzecz na chwałę koloru niebieskiego. To już zakrawa o małą obsesję. W domu nie mam przedmiotów w tym kolorze, na niebiesko się nie ubieram a gdy siadam do "prac twórczych" od razu chwytam za farby, papiery czy tkaniny właśnie w tych barwach. Z czystym sumieniem, napisać mogę "lubię to" :).
   Tym razem zawieszka w kształcie serca, na styropianowej bazie. Gesso, farby w kolorach wiadomych, do tego trochę kartonowych ścinków, tekturek, kulek w różnych rozmiarach, kapsel i papierowe motyle. Części elementów chciałam zadać "zardzewiały charakter", bo brązy pasują mi do niebieskiego. Najpierw użyłam białego gesso, później farb w kolorach czarnym, brązach a na koniec posypałam cynamonem, nie dość, że wyszła fajna faktura, to jeszcze ten zapach! Mówię Wam- zabawa na całego. 






wszystkim gościom manitowiska życzę
miłego dnia

manita