Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

sobota, 9 lipca 2016

zakładka

   Witajcie!


   Za oknem jakoś mało słońca ale i tak się cieszę wolnym dniem. Jadę już na limicie energetycznym a do urlopu jeszcze sporo zostało. Dam radę, dam radę bo... innego wyjścia nie mam.

    Lubię czytać i najczęściej robię to w drodze do/z pracy. Tak, tak i to jest kolejny plus komunikacji miejskiej :). Czytam na siedząco, na stojąco i niby to tylko kilkadziesiąt minut dziennie ale w ogólnym rozrachunku przynosi mi sporo książek rocznie. 
    Już nie raz ubolewałam nad tym, że najczęściej przeczytane miejsce zaznaczałam... biletem autobusowym. Wiem, wiem- mało to eleganckie. Więc teraz doczekałam się i mam zakładkę. W dużej mierze to zasługa mojej szufladowej koleżanki Honoraty, która zrobiła mi niespodziankę i podarowała piękne wydruki, z którym sama korzysta przy robieniu zakładek. Gdy je zobaczyłam, zapiszczałam z radości i od razu przystąpiłam do pracy. Tak powstała moja osobista i długo wyczekiwana zakładka. Jest raczej mroczna. No cóż, romansów nie czytam, więc jest dla mnie idealna. 





    Zakładka powstałą z grubej tektury, którą pomalowałam biała farbą. Przy pomocy pędzla umoczonego w szarej farbie, na brzegach zrobiłam szary wzorek. Nakleiłam wydruk z obrazkiem i dodałam motylki z serwetki. Całość pociągnęłam wywarem kawy i poplamiłam kropkami farby. Zalakierowałam i mam moją mroczną zakładkę. Cieszę się jak dziecko :)

      Na koniec muszę się Wam pochwalić moimi ogrodowo-balkonowymi plonami. Zajadamy już pyszne pomidorki. Własne i bez chemii, prosto z krzaczka. Mniam.


miłego dla dla wszystkich, którzy jeszcze pamiętają o manitowisku

:)

sobota, 2 lipca 2016

lato w pełni

Witajcie!


   Nie mam czasu na tworzenie ani pojawianie się na blogu. Tyle się dzieje, tyle obowiązków, tyle przyjemności. Do tych ostatnich z pewnością zaliczam Euro 2016 i choć nasza drużyna zakończyła już swoją przygodę z mistrzostwami, to muszę przyznać, że na taką drużynę i na takie emocje reprezentacyjne w piłce nożnej czekała całe moje życie. Były wrzaski, piski, radości i łezka się pojawiła. Jestem dumna z biało-czerwonych i dziękuję im za moc wrażeń.

   Pogoda jest piękna. Słońce świeci i grzeje i tylko szkoda, że nie można dłużej wypocząć. Pozostając w letnich klimatach, w ramach przygotowywanie inspiracji do najnowszego wyzwania Szuflady zrobiłam na szydełku owoce. Jest gruszka, jabłko i truskawka. 




   Na moim balkonowym ogródku też wszystko nabiera soczystych barw. Poziomki już wyjedzone i czekamy na drugą turę owoców. Pojawiają się truskawki. 


Pomidory, które pięknie obrodziły, nabierają kolorów.



Ostre papryki też cudnie owocują, słodkie kwitną.


Moja niewiadoma. Samosiejka z zakupionej ziemi. Czy to będzie cukinia czy dynia? Jeszcze nie wiadomo. Na razie pojawiają się kwiaty a roślina rośnie na potęgę.


Zioła rosną wspaniale. Lubczyk, pietruszkę, tymianek, bazylię i kolendrę wykorzystuję w kuchni bardzo często i cieszy mnie własna plantacja tych ziół. Za to mięta to strzał w 10! Dodajemy ją do lemoniad, które wspaniale gaszą pragnienie.


Życzę Wam wszystkim pięknych i słonecznych dni.
pozdrawiam
manita

piątek, 10 czerwca 2016

ta, co kazała długo na siebie czekać

Witajcie!

    Wpadam do Was na chwilkę, no bo zaczęło się przecież EURO 2016! W najbliższych dniach piłka nożna będzie wypełniać mój czas.

    Przedstawiam Wam młodą pannicę, która kazała na siebie bardzo długo czekać. Obiecana mojemu znajomego dawno, dawno temu. Brak czasu, brak sił, brak weny. U mnie niestety, nic na siłę, nic na gwizdek. Trzeba wyczekać, aż przyjdzie ten dzień. W końcu nadszedł.  Po trudach i znojach przyszła na świat ONA. Sam proces twórczy już był miły i przyjemny i po raz kolejny uświadomił mi, że bardzo to lubię.






zmykam
pozdrawiam
manita

piątek, 3 czerwca 2016

torba z kwiatami i relacja z "mojego pola"

Witajcie.

   Dzisiaj będą rośliny. Taki sezon. Wszystko rośnie, kwitnie, owocuje. Lubię ten czas. Te kolory i zapachy.

   Na pierwszy rzut torba. Kolejna wprawka do haftu wstążeczkami. W tym przypadku poleciałam po całości i haft jest spory. Wstążeczki cieniowałam pisakami, dodałam elementy haftu płaskiego i wyszedł taki fragment łąki.




   Po drugie- wieści z balkonowego ogródka. Wszystko rośnie, no poza szałwią, która nie chciała się zaaklimatyzować i została obcięta a listki w pęczku zasuszone. Niestety ostatnio sporo pada i słońce się gdzieś schowało, ale mam nadzieję, że niebawem powróci.

Pomidory karłowe już owocują, koktajlowe i papryki kwitną.


Zioła- kolendra, pietruszka i lubczyk szaleją, tworząc mały busz. Lawenda kwitnie i pachnie. Szczypior rośnie w towarzystwie mięty. Wolne miejsca uzupełniłam rukolą, która ładnie wzrasta.


Truskawki i poziomki mają pierwsze owoce.


Z kwiatów- pojawiły się aksamitki, choć nie przepadam za nimi, to mają ponoć moc odstraszania nieproszonych gości. Nasturcje karłowe ładnie wykiełkowały i mają już sporo listków, ciekawa jestem czy zakwitną.


Teraz zmykam zrobić przegląd mojej uprawy.

miłego dnia
manita