Witajcie.
Ostatnio nie mam czasu na nic! Marzę o wolnym tygodniu, żeby nadgonić zaległości i zasiąść do maszyny. Nie wiem, kiedy to zrobię. Święta się zbliżają a ja daleko w lesie. Zdołałam jedynie zrobić do tej pory tylko jedną rzecz, którą chcę Wam pokazać. Choinka z filtrów do kawy. Rzecz prosta- rożek z tektury, na który ponaklejałam zwinięte kółka wycięte z filtrów do kawy. Całość ustawiłam na kieliszku z wysoką nóżką i gotowe.
Ten śliczny, niewielki sznur lampek kupiłam w Rossmannie za niespełna 12 złotych, takie zakupy to ja lubię.
A teraz będę się bezwstydnie chwalić. Zobaczcie co dostałam od Mikołaja :). Musiałam być baaardzo grzeczna.
Teraz testuję możliwości robota i muszę przyznać, że jest fajny. Wczoraj na śniadanie upiekłam bułeczki z
tego przepisu. Zamiast sosu, do środka dodałam konfitury jagodowej. Zjedzone z mlekiem. Były pyszne.
miłej niedzieli
manita