Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.

wtorek, 16 września 2014

!!!!

Wygraliśmy!
Z Brazylią!
3:2
Jaki mecz, jakie emocje!
Nie zawsze pięknie, ale skutecznie!
Dziękuję chłopaki!

W górę serca Polska wygrała mecz!

szczęśliwa
manita

poniedziałek, 15 września 2014

jak ja to lubię

   Witajcie.

   Ostatnio zupełnie niepotrzebnie martwiłam się pogodą, która podczas naszego corocznego, rodzinnego wypadu do lasu w okolicę Sławy, udała się wyśmienicie. Deszcz nie padał, słońce świeciło, kleszcze się pochowały a grzyby dopisały. Uwielbiam to!!!

i podgrzybki


i prawdziwki

mój ulubieniec
zawsze wraca ze mną do domu
....na fotografii 

idzie jesień, babie lato 


niesamowite konstrukcje

leśne potwory- "wężosmoki"
i pełne kosze 

   Było cudownie. Drzewa, powietrze, spokój i cisza. Sam ze sobą, sam z przyrodą. 

   Odbiegając od tematu zapraszam Was na kolejne wyzwanie w Szufladzie. Tym razem jedziemy na OSTRO!!!, Czekamy na prace niebezpieczne, ostre, kolczaste, pikantne. 


Moją inspiracją jest nóż, który dostał retro ubranie.

zapraszam serdecznie do zabawy
manita

piątek, 12 września 2014

zmalowana witrynka

   Witajcie.

   Czy u Was też tak pada? U nas leje już drugi dzień, bez przerwy, bez odpoczynku, bez wytchnienia. Miałam jutro na grzyby jechać i co teraz? W lesie pod parasolem? Mam nadzieję, że do wieczora  się wypada.

     Ostatnio wspominałam, że mąż upatrzył witrynkę. Byłam zachwycona, bo zawsze chciałam taką mieć. Ponadto potrzebowaliśmy czegoś, gdzie pomieścimy nasze szklaneczki i inne skorupy, które przywieźliśmy sobie kiedyś z wakacji. Witrynka to było to. Gdy dotarła do domu, okazała się być meblem sporych wymiarów i ciężkim jak diabli. Kolor orzech, czyli dla mnie za ciemno. No to sobie przemalowałam. Zrobiłam również delikatne przecierki i mam swoją wymarzoną witrynkę. 




okucie zamka celowo nie zostało totalnie wyczyszczone,
lubię jak rdza przechodzi przez farbę



to już na ścianie

nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie dodała
mały chwościk

    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę słońca, sobie również.
manita

wtorek, 9 września 2014

czapka

   Witajcie!


    Na samym początku bardzo serdecznie Wam dziękuję za wszystkie wspaniałe komentarze pod okiennym postem. Strasznie cieszą mnie takie słowa i jestem Wam wdzięczna, że poświęcacie swój czas na odwiedziny manitowiska i napisanie komentarza.
      Dzisiaj nie będzie ani mebli, ani malowania. Będzie czapa. Pamiętacie jak jakiś czas temu szyłam biedronkę dla małego chłopca? Otóż mały chłopiec jest już przedszkolakiem. Ba, jest nawet starszym bratem. Niedawno urodziła mu się mała siostrzyczka. Postanowiłam dla niej, na powitanie, wyszydełkować czapę. Od razu wiedziałam, że będzie to czapka biedronkowa. 







Już zapomniałam jakie noworodkowe główki są maleńkie.
pozdrawiam
manita