Dzisiaj będzie króciutko. Początek jesieni tuż, tuż- więc ja ją witam maleńkimi dyniami. Życzę nam wszystkim aby jesień była piękna, kolorowa i ciepła a kalosze żeby były wkładane tylko od wielkiego święta.
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie oraz wykorzystywanie bez uprzedniego uzyskania mojej zgody.
niedziela, 22 września 2013
czwartek, 19 września 2013
czapa
Witam serdecznie!
Dziękuję Wam z całego serca za wszystkie miłe, cudowne słowa jakie zostawiacie w manitowisku. Moje serce rośnie gdy je czytam a buzia sama się uśmiecha.
W kolejce do uszycia czekają kolejne koty dla moich znajomych z kociego forum, Silverka smętnie spogląda w moim kierunku a ja... nie rozstaję się z szydełkiem. Dotarły moje zamówione włóczki, min. cudowne Jeans Yarn Art w pastelowych, delikatnych kolorach i tak cudownie chodzą po szydełku, że oderwać się nie mogę. Powstała czapa dla Julki. Akurat na teraz, gdyż nie jest zbyt ciepła. Julka sama wybrała sobie kolory i postawiła na pastele i biel. Do ozdoby kwiatek i warkocze. Mina córy mówi sama za siebie.
Pozdrawiam serdecznie.
środa, 18 września 2013
kociaki bliźniaki
Witajcie!
Ostrzegałam! Żeby nie było, że nie mówiłam- dzisiaj będą koty i to w większej dawce. Dzisiaj przedstawiam Wam kocie bliźniaki. Carlos- niebieski brytyjczyk, na prośbę swojej Pani w tym wydaniu jest szary :) oraz jego siostra Bella- liliowa pointka. No muszę przyznać, że żeby odtworzyć umaszczenie koteczki, trochę musiałam pokombinować. Z pomocą przyszły akryle wraz z opóźniaczem. Carlos jest bardzo dostojny a Bella jest prawdziwą królewną. Oto moja wersja kociaków.
tu dla zainteresowanych wykrój kota, mój trochę zmodyfikowany
a tu za zgodą Agnieszki macie pierwowzory
a tu za zgodą Agnieszki macie pierwowzory
Pozdrawiam :)
niedziela, 15 września 2013
zaszydełkowana :)
Witajcie.
Pochmurna niedziela sprzyja mojej nauce szydełkowania. Odkryłam ponadto, że ten mały kawałek metalu potrafi wciągnąć i to bardzo. Tak więc oto, w dniu dzisiejszym powstały dwie czapki- jedna dla mnie a druga dla Julkowej lalki. Moje "duże projekty", jak na razie największe ;).
Moją czapę prezentuje moja córa, która ma mniejszą główkę, więc czapa trochę za obszerna, ale młoda jest ładniejszą modelką, więc to ona na zdjęciach.
Czapek z pewnością będzie więcej, bo już siostra zamówiła dla siebie i swojej córeczki :). Niech tylko te włóczki do mnie dotrą :).
Muszę Wam bardzo podziękować za wszystkie komentarze pod wczorajszym postem. Dodały mi otuchy i zmobilizowały do dalszej nauki plątania nitek ;). Dziękuję i życzę Wam miłego tygodnia, może słonko nas odwiedzi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
